Tak przynajmniej wynika z samej specjalizacji Spokko, która bryluje wyłącznie w segmencie gier mobilnych. Tę ekipę deweloperów przejęło właśnie CD Projekt, wrzucając Spokko do “Grupy Kapitałowej CD PROJEKT“.

Samo przejęcie odbywało się tradycyjnie – CD Projekt zwyczajnie wszedł w posiadanie znacznej części udziałów w Spokko. Nie będzie to jednak ich “poddany”, bo zachowa swoją niezależność, ale zamiast produkować casualowe i niezbyt pierwszorzędne gierki, otrzymają prawa do danej marki, o którą sami poprosili! Spokko będzie więc dla CD Projekt czymś podobnym do relacji Obsidian Entertainment z Bethesdą przy produkcji Fallout New Vegas… scementowanej jednak giełdą. Jak twierdzi Adam Kiciński, prezes CD Projekt:

Znamy ludzi stojących za Spokko od ładnych kilku lat. Przyszli do nas z ciekawym pomysłem opartym na jednej z naszych marek, w który postanowiliśmy się zaangażować kapitałowo. Chcemy wnosić do naszego biznesu świeże pomysły i rozwiązania, a to co planuje ekipa Spokko jest dla nas zupełnie nowym obszarem twórczym. Nowe studio będzie w dużej mierze niezależne. Chcemy, żeby miało własną tożsamość i przestrzeń kreatywną, oczywiście kierując się filozofią, leżącą u podstaw działania Grupy CD PROJEKT

A co na to Maciej Weiss, współtwórca Spokko?

Bardzo się cieszymy, że CD PROJEKT uwierzył w nasz pomysł. Współpracujemy z Rafałem i ludźmi z ekipy od dłuższego czasu. Mamy spore doświadczenie w tworzeniu gier casualowych, ale tym razem chcemy stworzyć projekt bardziej rozbudowany i ambitny, oferujący graczom nowe możliwości. To dla nas ekscytujące wyzwanie.

Pomyślicie pewnie “mobilka? CD Projekt? – bankowo Gwint”. Rzeczywiście takie rozumowanie jest jak najbardziej prawidłowe, ale plany studia co do wersji Gwinta na Androida oraz iOSa pojawiły się wiele miesięcy temu. Ponadto taka karcianka nie byłaby niczym innym, jak zwyczajnym portem, z czym obecni deweloperzy z pewnością daliby sobie radę. Na dodatek problemy Gwinta, które ma rozwiązań wielka aktualizacja “Home Coming” Obstawiam więc coś, czego w ogóle się nie spodziewamy, choć mam ogromną nadzieję, że nie dostaniemy czegoś wypchanego mikropłatnościami, albo “Witcher: Monster Ninja”. Wiecie, taki utopcowy, ghulowy i strzygowy Fruit Ninja.

CD Projekt SA bije rekordy na warszawskiej giełdzie

Źródło: CD Projekt
Zdjęcia: CD Projekt

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!