Trzeba przyznać, że sprzedaż komputerów obecnie rośnie, stąd też zapotrzebowanie na komponenty do nich jest ogromne. Moda na dyski SSD również trwa w najlepsze. Głównie przez fakt, że ich cena z dnia na dzień maleje, ale wkrótce może się to zmienić. Producenci pamięci NAND nie dają rady z ich dostarczaniem przez zbyt wysoki popyt.

Pamięć NAND wykorzystywana jest we wspomnianych dyskach SSD, ale także i w pamięciach telefonów, a trzeba przyznać, że ilość obydwu tych urządzeń w domach rośnie z roku na rok. Sprzedaż tabletów 2w1 (hybryd tabletu z laptopem) oraz telefonów utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, dlatego też zapotrzebowanie na pamięć NAND jest ogromne. Innym winowajcą jest też przejście producentów z technologii 2D-NAND na 3D-NAND, co chwilowo mocno ograniczyło zdolność produkcyjną.

Według analityków z DRAMeXchange dochód z tych pamięci wzrósł w trzecim kwartale 2016 roku o 19,6 procent. Podaż ma być poddana jeszcze większej próbie w czwartym kwartale, zapewne w związku z sezonem świątecznym, gdzie jak wiemy, konsumenci kupują rzeczy na potęgę. Zatem ilość zleceń na pamięć NAND pójdzie jeszcze bardziej w górę i będą one teraz znacznie kosztowniejsze. Producenci będą wręcz zalani robotą w niespotkany dotąd sposób, ale przy tym ich przychody odpowiednio wzrosną.

Jeśli zatem przymierzacie się do zakupu dysku SSD albo nowego laptopa czy smartfona, to radzę zrobić to teraz, póki ceny są odpowiednio ustabilizowane. Za kilka tygodni może się okazać, że koszt urządzeń z pamięcią NAND w nieoczekiwany sposób wzrosną. W końcu ceny ostatecznie odbijają się zawsze na nas – na klientach.

źródło: en.ctimes.com.tw oraz digitaltrends.com | zdjęcie: flashdba.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej