Kiedy prezes firmy robi taki krok, to inwestorom powinna zaświecić się czerwona lampka. Powinna, ale nie musi. Satya Nadella, który od 2014 roku piastuje stanowisko CEO w Microsoft, rozpoczął właśnie plan sprzedaży znacznej ilości udziałów w firmie.

Pod kątem biznesowym jest to podobno bardzo przemyślany ruch, ponieważ Microsoft bije obecnie rekordy na giełdzie. Jednak według naszego bohatera sprzedaż 328000 akcji, za które zgarnie 35,9 milionów dolarów, jest strategicznym ruchem. Ten ma mu pozwolić na rozdzielenie swoich udziałów, co miało mieć pobudki początku finansowego planu. Ten ma polegać na regularnym harmonogramie, w ramach którego w ciągu roku sprzeda połowę swoich udziałów w Microsofcie.

Czytaj też: Snapchat pożegnał się z 3 milionami aktywnych użytkowników…

Dla zwolenników teorii spiskowych i racjonalnych inwestorów wskazywałoby to na jakiś nieprzewidziany ruch na rynku, ale głos w tej sprawie zabrała sama firma, dementując takie plotki. Według oficjalnego oświadczenia:

Dokonane dzisiaj transakcje akcji były przeznaczone na osobiste plany. Satya zobowiązał się do dalszego rozwijania sukcesu firmy, a jego udziały i tak znacznie przekraczały wymagania, które ustanowiła Rada Dyrektorów Microsoftu.

Wygląda więc na to, że jest to nic innego, jak podreperowanie sobie budżetu w wykonaniu CEO jednej z największych firm na świecie. Inwestorzy mogą prawdopodobnie odetchnąć, bo zapowiada się, że Microsoft nadal będzie rósł w siłę, a tym samym jego pozycja na giełdzie.

Goldman Sachs radzi sprzedawać akcje Intela

Źródło: Mspoweruser
Zdjęcia: Mspoweruser

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!