WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Chiny konkurencją dla NASA? Chińczycy planują zbadać ciemną stronę Księżyca

Ciemna strona Księżyca znana jest głównie z dwóch rzeczy. Po pierwsze z posłużenia za tytuł ósmej płycie zespołu Pink Floyd. Po drugie z tego, że jej nazwa jest zupełnie nieadekwatna – tzw. „ciemna” strona to po prostu fragment Księżyca niewidoczny z Ziemi (z powodu rotacji synchronicznej), który jednakże jest równie dobrze oświetlony jak jego „jasna” strona. Niedługo będzie o nim głośno również dzięki chińskiej misji.

Ostatnia chińska misja księżycowa to Chang’e 3. Wyniosła ona w 2013 roku na powierzchnię srebrnego globu pierwszy chiński łazik o wdzięcznej nazwie Jadeitowy Królik (chin. Yutu). Pojazd działał zaledwie mniej niż miesiąc zanim został unieruchomiony przez awarie mechaniczną.

Podobną do Chang’e 3 sondą ma być Chang’e 4, z tą różnicą, że dysponować będzie większą ładownością i wyląduje na słabiej poznanej, ciemnej stronie Księżyca. Sonda ma zbadać przede wszystkim warunki geologiczne w miejscu swojego lądowania. Misja wyruszy już w roku 2018.

Kolejna planowana sonda z serii Chang’e, czyli misja numer 5, ma być pierwszą, która zabierze próbki z powierzchni srebrnego globu i zabierze je z powrotem na Ziemię. Co ważne, chińska State Administration of Science, Technology and Industry for National Defense, która prowadzi cały program, zaprasza do udziału w przedsięwzięciu również podmioty prywatne.

[źródło i grafika: engadget.com]