Koncern Google utrzymuje się przede wszystkim z reklam oferowanych w internecie. Dlatego amerykańskiemu olbrzymowi zależy na tym, żeby jak najwięcej ludzi mogło spędzać w internecie jak najwięcej czasu. O ile w dziedzinie internetu stacjonarnego niewiele się da tanio poprawić, to internet mobilny jest dziedziną, którą wciąż czeka poważny rozwój.

Największą przeszkodą w rozwoju mobilnego internetu jest jednak wielkość samych stron internetowych. Powolne połączenia skutecznie uprzykrzają korzystanie z coraz większych stron, a resztę ochoty na to odbierają wciąż wysokie w wielu krajach opłaty za przesył określonej ilości danych.

Najbardziej znaną próbą zmniejszenia ilości danych przesyłanych podczas serfowania po internecie jest chyba opcja Opera Turbo, znana z przeglądarki internetowej Opera. Jednak nad własnymi metodami kompresji pracuje również Google. Dwa lata temu firma zaprezentowała przeznaczony do kompresji typowej zawartości sieci algorytm Zopfli.

Od tego czasu firma nie próżnowała i pokazała światu nowy, lepszy algorytm, o nazwie Brotli. Ma on być o przeszło 20% wydajniejszy od poprzednika. Google nadała już swojemu projektowi status „intent to ship”, co oznacza, że już niedługo powinien on trafić do produktów firmy. Być może nowy algorytm kompresji zobaczymy już w kolejnym wydaniu popularnej przeglądarki Chrome.

[źródło i grafika: engadget.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej