Studiuję dziennikarstwo i wiem, że według wielu z was wydałam na siebie wyrok skazujący na dożywotnie smażenie frytek w znanej restauracji na “M”. A pisanie o tym w pierwszym zdaniu pobrzmiewa słynnym nawykiem studentów prawa. Wypadłam słabo, co nie jest pocieszające z punktu widzenia wiedzy, że pierwsze wrażenie jest kluczowe. Ale podaję te wszystkie informacje nie bez potrzeby.

Otóż: tematyka mediów, rynku medialnego i etyki zawodowej jest mi znana i bliska. Właśnie dlatego bez zastanowienia odpaliłam miniserial od BBC One Press. W końcu fajnie jest zobaczyć -fabularnych, bo fabularnych- kolegów po fachu w dziennikarskim żywiole.

Sensacja versus rzetelność

Miniserial Press ma sześć odcinków, w których obserwujemy pracę konkurencyjnych redakcji. The Post, gazecie karmiącej się plotkami i szukającej tanich sensacji, przewodzi nieco zadufany Duncan Allen (Ben Chaplin). W The Herald, lewicującym dzienniku stawiającym na piedestale etykę zawodową i interes społeczny, pracuje Holly Evans (Charlotte Riley). Kobieta, zmęczona nieustanną groźbą bankructwa tytułu i własną bezradnością zawodową, niepostrzeżenie rozpoczyna osobliwą rozgrywkę z Allanem. Z pozoru niewinne prezenciki i zdawkowe dialogi prowadzą dwójkę bohaterów ku nieuchronnej i niemalże dramatycznej, końcowej refleksji.

serial, BBC One, miniserialu, ocena serialu, wrażenia Press, dziennikarze, dziennikarstwo, media

Czy Press jest odkrywczy i dlaczego nie? 

Czym jest dziennikarstwo? To pytanie przewija się we wszystkich odcinkach, choć sama konstrukcja serialu jasno wskazuje na odpowiedź. Twórcy stworzyli czarno-biały, medialny świat, gdzie od razu wiadomo, kto jest złym, a kto dobrym bohaterem. Od początku Press jasno sugeruje, że lepszy jest profesjonalizm, zasady moralne i rzetelność niż wyssana z palca bzdura, podsycana krzykliwymi nagłówkami.

Problem w tym, że filmów o dziennikarzach jest masa, w dodatku nie najgorszych. Oczekiwałam czegoś odkrywczego, odważnego, może nawet odmiennego od powszechnie panującej narracji. A dostałam serial z tezą. W dodatku ograny na tak skrajnych przeciwieństwach, że głowa mała. Allen i Evans różnią się wszystkim: poglądami, stylem pracy, hierarchią wartości. Kontrast pogłębia również wygląd obu redakcji oraz usytuowanie (stoją naprzeciw siebie). Produkcja na każdym kroku krzyczy o różnicach, co momentami wydaje się wręcz groteskowe.

serial, BBC One, miniserialu, ocena serialu, wrażenia Press, dziennikarze, dziennikarstwo, media

Muszę jednak oddać sprawiedliwość. Zdarza się, że Press stawia bohaterów w niejednoznacznych sytuacjach i tym samym skłania nas do przemyśleń. Pomniejsze problemy poruszane w serialu mogą się wydawać błahe czy trywialne, jednak w jakiś sposób oddają dylematy, z którymi radzą sobie aktywni zawodowo dziennikarze.

Aktorzy ratują tonącego 

Genialna Charlotte Riley kontra elegancki arogant Ben Chaplin. Tylko tyle i aż tyle wystarczy, by nie odrywać wzroku od ekranu, gdy ta dwójka pojawi się w zasięgu wzroku. Niekwestionowanym atutem jest postać Aminy Chaudury (Priyanga Burford)- redaktor naczelnej Heralda, poddanej nieustannej presji wyników sprzedaży i próbującej w tym chaosie podejmować rozsądne decyzje. Nieco słabo wypada Paapa Essiedu, grający początkującego dziennikarza z parciem na szkło. Nie chodzi tyle o aktora, co o postać, która jest stereotypowa do bólu i pozbawiona głębi.

serial, BBC One, miniserialu, ocena serialu, wrażenia Press, dziennikarze, dziennikarstwo, media

Ładne, puste opakowanie

Ujęcia przypominają nieco Spotlight (co znamienne, w serialu jest krótki dialog na temat tego filmu!). Surową tonację przełamują tylko sceny plenerowe. Świetnie dobrana muzyka, podbijająca emocje i dynamizująca akcję to kolejna zaleta serialu. “Press” ogląda się przyjemnie; gorzej z zawartością merytoryczną. Nie jest drastycznie, nie jest nawet źle. Po prostu nie dowiedziałam się niczego nowego, akcja była do przewidzenia, a motywacje bohaterów jasne od początku. Press bardzo by chciał uczestniczyć w dyskusji o kondycji dzisiejszych mediów. Niestety- nic do tej dyskusji nie wnosi.

Serial Press od BBC One polecam tym, którzy chcą zobaczyć -choćby w wycinku- jak wygląda praca w mediach. Ci znający światek mediów stwierdzą, że produkcja trąci banałem. Trąci czy nie, warto obejrzeć dla obrazka. I dla nielicznych (błahych, bo błahych, ale możliwych) chwil zastanowienia, kim powinien być dziennikarz i jakimi wartościami musi się kierować.

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej