WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Czyżby Asus stworzył pierwszego przyzwoitego miniaturowego peceta?

Zdarzało nam się opisywać inicjatywy budowy miniaturowych, ekonomicznych komputerów, które jednak nigdy jakoś nie zyskały większej przychylności opinii publicznej. Czyżby wraz z Asus Vivo Stick miało się coś pod tym względem zmienić?

Niedawno duże nadzieje budził Intel Compute Stick, rzeczywistość pokazała jednak, że nawet takiemu gigantowi jak amerykańska firma, sztuka ta się nie udała. CS dostał słaby procesor Intel Atom Bay Trail i dysponował jedynie pojedynczym portem USB. W przypadku sprzętu Asusa sprawa wygląda znacznie ciekawiej: na pokładzie mamy szybszy Cherry Trail i jedno wejście USB więcej niż w przypadku urządzenia Intela. Nie mamy więc potrzeby zastanawiać się, co jest nam w danym momencie bardziej potrzebne – myszka czy klawiatura.

Co więcej, w Vivo Stick istnieje nawet wejście na słuchawki i biorąc pod uwagę, że posiada też 2GB RAMu, 32GB miejsca na dysku, Wi-Fi i Bluetootha 4.0 – a to wszystko za jedyne 130$ – produkt wygląda bardzo opłacalnie nie tylko dla zachodnich klientów. Jedynym problemem zdaje się być brak slotu na kartę pamięci, która pomogłaby rozszerzyć niewystarczające dla niektórych 32 gigabajty. Jednakże wizja podłączenia pod obojętnie jaki port HDMI sprzętu, który rzeczywiście może się do czegoś przydać, za relatywnie niską cenę, może okazać się na tyle atrakcyjna, że nawet brak możliwości zainstalowania microSD nie będzie problemem.

[źródło i grafika: gizmodo.com]