Tradycyjne kładzenie dachów wkrótce może odejść w niepamięć. Tesla zapowiedziała właśnie przyszłość dachówek, które od teraz nie tylko będą upiększać nasze domostwa, ale znajdą też swoje praktyczne zastosowanie. W tym przypadku chodzi o zasilanie naszych “czterech ścian” energią słoneczną.

Tesla na swojej konferencji prasowej zapowiedziała dwa nowe urządzenia, które skierowane zostały do zwykłych użytkowników domowych. Chodzi tutaj o nowy Powerwall 2 i przede wszystkim specjalne dachówki, które działają jednocześnie jako małe panele słoneczne. Nasz dach może wreszcie cudownie się prezentować, a przy okazji przynosić nam wymierny zysk, poza oczywistą zazdrością sąsiadów. Głównym celem Elona Muska jest zamiana jego snu o domach napędzanych w pełni przez energię słoneczną w rzeczywistość.

Kafelki od Tesli prezentują się nawet lepiej niż te oferowane nam przez firmy budowlane. Z dołu nie da rady zresztą zobaczyć między nimi różnicy. “Solarne dachówki” różnią się jednak tym, że są drukowane hydrograficznie i przepuszczają przez siebie energię słoneczną. Dodatkowo kafelki te są rzekomo bardziej wytrzymałe od swoich standardowych wersji, co przyda się na obszarach, gdzie często pada grad.

Wróćmy jednak do Powerwalla, którego usprawniona wersja, oznaczona numerkiem 2 potrafi przechować aż 14 kWh energii. Baterie posiadają gwarancję na nieograniczoną ilość cykli energetycznych aż do 10 lat. Powerwall 2 może być montowany zarówno wewnątrz domu, jak i na zewnątrz. Może również służyć jako m.in. zapasowy akumulator dla domu, gdy dostawca w razie awarii odetnie nas od prądu.

Powerwall 2 ma kosztować 5500 dolarów amerykańskich, czyli około 22 000 złotych. Niestety, nie znamy jeszcze ceny oraz dostępności dachówek Tesli, ani też tego w jaki sposób one działają czy jak są instalowane. Tego dowiemy się zapewne już niedługo, kiedy projekt wejdzie w życie.

źródło i zdjęcia: theverge.com i 2