WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Zawzięty gracz ukończył trylogię Dark Souls bez otrzymania obrażeń od wrogów

Pewnie kojarzycie Dark Souls. Tak, to ta seria, która kolokwialnie mówiąc, od kilku lat napędza sprzedaż kontrolerów, myszek i klawiatur. Wszystko przez wyśrubowany poziom trudności, który daje w kość mniej spokojnym graczom. Z kolei streamer The_Happy_Hop z pewnością nie zalicza się do tej grupy, ponieważ udało mu się ukończyć całą trylogię Dark Souls. Sęk w tym, że było to ukończenie bez otrzymania jakichkolwiek obrażeń od wrogów.

Jak możecie się domyślać, samo przejście gry w tradycyjny sposób to nie lada wyczyn. Jednak wspomniany streamer podniósł poprzeczkę jeszcze wyżej i podjął się wyzwania, które możemy z pewnością zaliczyć do szalonych. Polegało ono na przejściu całej trylogii Dark Souls bez otrzymania obrażeń od wrogów — jeśli jednemu z przeciwników udało się dosięgnąć postaci swoją bronią lub umiejętnościami, to cały włożony trud szedł na marne, a The_Happy_Hop musiał na nowo rozpoczynać zabawę od pierwszej części.

Po 12 miesiącach streamer postanowił rozpocząć swoją, kończoną wieloma porażkami walkę, od trzeciej odsłony i wyszło na to, że było to dobre posunięcie. Bez wykorzystywania żadnych błędów i magii w końcu ukończył całą serię Dark Souls bez żadnych obrażeń. Mowa oczywiście o tych zadanych przez wrogów, ponieważ przy każdej możliwej okazji zmniejszał swój poziom zdrowia skacząc z wysokości, aby wykorzystać w stu procentach przedmiot, który zwiększa zadawany przez postać damage, zależnie od tego, jak mało ma HP.

Zaraz po pokonaniu Gwyna, ostatniego bossa w pierwszym Dark Souls The_Happy_Hop stwierdził, że to właśnie tak tworzy się ”Historia gamingu”. Swój 12-miesięczny wysiłek skwitował raczej zabawnie, mówiąc  ”[…] To łatwe”.

Źródło: kotaku.com