Od dekad czołgi kojarzą się z pojazdem ślamazarnym, zdolnym do przyjęcia na siebie wielu kul czy rakiet, co jest uwarunkowane jego grubym pancerzem. Amerykańska agencja rządowa DARPA, zajmująca się rozwojem technologii wojskowej, za jeden ze swoich głównych celów uznała obalenie tego stereotypu.

Oznacza to więc, że Defense Advanced Research Projects Agency podjęło się zadania wykreowania militarnego wehikułu, jakim jest czołg, na nowo. Głównym zadaniem programu Ground X-Vehicle Technology będzie „odchudzenie” i zmniejszenie rozmiarów tej maszyny o połowę, podwajając jednocześnie jego maksymalną prędkość i redukując liczbę pracujących w nim osób również o pięćdziesiąt procent. Wszystkie te działania mają na celu stworzenie śmiercionośnego środka lokomocji, który zdolny będzie do szybszego manewrowania po znacznie bardziej wymagającym terenie, bo, zdaniem DARPA, ewolucja mechanizmów destrukcji znacznie przegoniła pracę nad skutecznym pancerzem.

Projektanci z DARPA uważają, że potrzebują na doszlifowanie szkiców takich cudeniek co najmniej dwóch lat, zanim zaczną przyjmować pierwsze zlecenia, lecz wydaje się, że kiedy mowa jest o tak zaawansowanej technologii, nie jest to wcale długi czas. Z zupełnie fantastycznego punktu widzenia – skoro Amerykanie pragną mobilnych i szybkich, lądowych niszczycieli, może warto byłoby spojrzeć w kierunku mechów?

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!