Z powodu ogromnych kosztów produkcji cięższego wojskowego sprzętu, np. myśliwców, ich rolę coraz częściej przejmują znacznie tańsze i niemal równie użyteczne drony.

Amerykańska agencja DARPA zauważyła, że z powodu dużej wartości samolotów, takich jak F-35B, często stają się one celem ataku. Z tej przyczyny powstał pomysł, aby zastąpić je rojem dronów często nazywanymi „Gremlinami”.

DARPA definiuje Gremliny jako kompromis pomiędzy jednorazowymi, tanimi rakietami a myśliwcami, z których korzysta się latami. Definicję tę rozwija menadżer programu DARPY Dan Patt:

Nie musielibyśmy w ten sposób tracić silnika czy awioniki i innych komponentów z każdą misją, jak robimy to w przypadku rakiet, a także nie musielibyśmy ponosić wielkich kosztów operacyjnych i konserwacyjnych dzisiejszych systemów wielokrotnego użytku, przez co moglibyśmy korzystać z nich przez dekady.

Przypominamy, że nie jest to nagła zachcianka DARPY, a tendencja, która kształtuje się już od pewnego czasu. Kilka miesięcy temu pisaliśmy o dronach LOCUST współpracujących na podobnej zasadzie i posiadających podobne fukcje, co Gremliny, widać więc, że nie tylko DARPA zapatruje się w ten sposób na przyszłość.

24 września DARPA organizuje „Dzień Propozycji”, podczas którego liczące na kontrakt firmy otrzymają informacje co do wymagań agencji wobec programu. Będzie to pierwszy krok, aby powołać Gremliny do życia.

[źródło: popsci.com; zdjęcie: sputniknews.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!