Od kilku dni nieustannie cieszę się, że przed laty nie popadłem w „diablo-manię”, bo po zapowiedzi „nowego Diablo” rwałbym sobie zapewne włosy z głowy. Będąc jednak fanem innych uniwersów tego studia i tak nie mogę spać spokojnie, ponieważ okazało się, że Diablo Immortal to nie jedyny mobilny wybryk Blizzarda.

Dysput na temat decyzji firmy co do rozpoczęcia nieco głębszej działalności na rynku mobilnym pojawiło się w sieci od groma, ale moją ulubioną i tak jest ”finansowe piętno”, jakie odcisnął na nim zarząd Activision. Na sprawę rzucił jednak nowe i zupełnie odmienne światło współzałożyciel Blizzarda, Allen Adham w wywiadzie dla Digital Trends, który powiedział, że:

Kilka lat temu Hearthstone zaprojektowano pierwotnie na komputery stacjonarne, ale szczęśliwym zbiegiem okoliczności sprawuje się dobrze również na urządzeniach mobilnych. Właśnie to otworzyło nam oczy na szersze możliwości. Potem chodziło tylko o wynurzenie się zespołów, zasobów i projektów, aby przekuć te plany w rzeczywiste produkty. Mogę powiedzieć, że mamy duże plany dotyczące mobilnej przestrzeni. W przyszłości może pojawić się u nas więcej mobilnych tytułów, obejmujących wszystkie nasze IP.

W dalszej części rozmowy Adham utrzymywał stanowisko, że Diablo Immortal na telefony jest świetnym pomysłem, ponieważ „Diablo naprawdę tam pasuje”. Przekonał również graczy, że jako zespół deweloperów uwielbiają tworzyć gry, a głosy niezadowolenia rozbrzmiewające po BlizzCon 2018 zostaną uciszone po samej premierze mobilnej odsłony Diablo w 2019 roku. Blizzard jest więc pewny swoich poczynań… i w sumie dobrze, ale po co usuwać te negatywne komentarze z sieci?

Czytaj też: Reakcje na Diablo Immortal są dla twórców niespodziewane

Źródło: Wccftech

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej