Gdy opublikowano informację, że w reboocie Piratów z Karaibów nie zobaczymy Jacka Sparrowa fani bardzo się oburzili. W końcu legendarny kapitan był flagową postacią z serii. Okazuje się jednak, że Disney sporo zaoszczędzi na braku Deppa.

Budżet ostatniego filmu z serii – Zemsta Salazara wynosił 230 milionów dolarów. Z czego pensja dla Jonny’ego Deppa wynosiła aż 90 milionów, to ponad jedna trzecia kosztów. Nic więc dziwnego, że pojawiła się decyzja o odsunięciu go od nowego projektu. Generowanie tak wysokich kosztów już na początku, gdy nie wiadomo jak przyjmie się nowa wersja nie byłoby mądre.

Disney sporo zaoszczędzi na braku Deppa

Oficjalna informacja o tym, że Disney stworzy reboot Piratów z Karaibów pojawiła się w zeszłym miesiącu. Za scenariusz odpowiedzialni są scenarzyści Deadpoola 2, Rhett Reese i Paul Wernick.

Poza faktem, że Disney sporo zaoszczędzi na braku Deppa w obsadzie decyzja ta wynika jeszcze z kilku rzeczy. Studio chce stworzyć coś nowego, wyzerować całą serię, a więc odciąć się od aktorów z oryginału. Nie wiadomo czy pojawi się nowy kapitan Sparrow, czy ta postać odejdzie razem ze swoim pierwotnym odtwórcą. Jednak faktem jest, że większość fanów nie wyobraża sobie Piratów z Karaibów bez niego.

Czytaj też: Pełny scenariusz Spider-Man: Uniwersum jest dostępny online

Źródło: cbr.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej