Ktoś, kto korzysta z wirtualnego asystenta Apple, znanego jako Siri, prawdopodobnie myśli o „niej”, a nie o „nim” – program ma głos miłej, choć odrobinę krytycznej, kobiety. Jeśli korzystasz z wersji głosowej Google Maps, (czy wielu urządzeń GPS pracujących przy domyślnych ustawieniach), również słyszysz kobietę. Amazon, Samsung, Microsoft i inne firmy jak jeden mąż decydują, że ich urządzenia, czy aplikacje mają przemawiać żeńskim głosem. Dlaczego?

Oczywiście, jeśli zapytać Siri jakiej jest płci, powie, że żadnej, bo jest komputerowym programem (głuptasie). Niemniej, aplikacji głosu użyczyła kobieta – Susan Bennett.

Przyczyna, dla której Bennett została wybrana do tej roli jest głęboko zakorzeniona w ludzkiej mentalności. Jak donosi Wired, w naszej kulturze jesteśmy predysponowani do uznawania kobiecych głosów za lepsze. W badaniu z roku 2011, uczestnicy słuchali męskich i żeńskiego głosów. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni stwierdzili, że żeński głos był „cieplejszy”. Co ciekawe, o ile mężczyźni nie mieli szczególnie silnych odczuć na ten temat, kobiety znacznie bardziej wolały słuchać słów wypowiedzianych przez kobietę.

Według ABC News taki stan rzeczy może występować nawet w pierwszych dniach po porodzie. Profesor Clifford Nass ze Stanford stwierdził, że noworodki bardziej zwracają uwagę na głos kobiecy niż męski. Możemy zatem mieć do czynienia z podświadomym połączeniem pomiędzy tym, co uważamy za kobiece, a ideą „bycia pomocnym”.

Oczywiście, nie można zapomnieć o o tle historycznym. To kobiety pracowały w staroświeckich centralach telefonicznych i dawały instrukcje pilotom (chodziło o to, by ich wypowiedzi wyróżniały się na tle głosów męskiej załogi). Po debiucie HAL-a z Odysei Kosmicznej roboty z męskim głosem kojarzą się natomiast dość niemiło. Trzeba przy tym zauważyć, że normy kulturowe tego typu mogą przyjmować różne kształty wśród różnych narodów. Przykładowo, we Francji i Wielkiej Brytanii Siri domyślnie mówi męskim głosem.

Oczywiście, obecnie głos Siri da się zmienić w zależności od własnych upodobań. Niekiedy można nawet zmienić akcent głosu. W zasadzie, kto nie chciałby mieć w telefonie dystyngowanego, angielskiego lokaja?

[źródło i grafika: popularmechanics.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej