Pamięci USB są niewątpliwie bardzo wygodne, jednak ze względu na mały rozmiar, bardzo łatwo je zgubić. Istnieje jeszcze jedna przyczyna, dla której powinniśmy bardziej uważać na to co zapisujemy na tych dyskach. Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Illinois w Urbana-Champaign wynika, że ktoś kto znajdzie losową pamięć USB prawdopodobnie sprawdzi co się na niej znajduje.


Jako część eksperymentu ekipa z Uniwersytetu rozrzuciła 297 dysków USB na terenie kampusu w różnych lokalizacjach, zaczynając od biblioteki, a kończąc na parkingu. Praktycznie wszystkie z nich zostały przemieszczone z miejsca w którym je zostawiono, a przynajmniej 45% z nich zostało umieszczonych w komputerach. Na każdej z pamięci znalazł się szereg dokumentów zamaskowanych jako różnego rodzaju pliki takie jak zdjęcia „Przerwa zimowa” czy odpowiedzi na egzamin. W rzeczywistości były to dokumenty HTML, które raz odpalone, informowały badaczy o tym, że dysk został przejrzany (innymi słowy istnieje też spora możliwość, że więcej pamięci zostało użytych, jednak nie otwarto żadnego z plików).

Raz odpalony dokument informował użytkownika o naturze badań i prosił o udzielenie odpowiedzi na kilka pytań. Jedynie 43% „szczęśliwych znalazców” zdecydowało się kontynuować. 68%  potwierdziło, że miało zamiar zwrócić urządzenie, a 18% osób przyznało, iż były tylko zainteresowane zawartością.

Badanie, określone przez autorów jako „atak”, zostało przeprowadzone by określić jak łatwo można uszkodzić lub wykraść informacje. Odpowiednio przygotowana pamięć może z łatwością zniszczyć komputer i np. rozprzestrzenić malware. Co bardziej niepokojące, większość uczestników eksperymentu była nieświadoma zagrożenia, albo w ogóle się nim nie przejmowała.

[źródło i grafika: digitaltrends.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!