To co nie raz zapowiadaliśmy wkrótce stanie się faktem. Już w przyszłym miesiącu rozpocznie się produkcja pierwszego testowego tunelu będącego elementem systemu transportowego Elona Muska o nazwie Hyperloop, .

Podczas rozmowy z Dezeen, Gabriele Gresta, a więc dyrektor operacyjny tego projektu, ujawnił, że wynalazek, który jego zdaniem jest “najbliższą teleportacji technologią” zdolną do “kompletnej zmiany ludzkości” w ciągu kilku tygodni wejdzie w fazę budowy.

O dziele Elona Muska, będącego również założycielem firmy SpaceX i Tesla, pisaliśmy już na łamach WhatNext wielokrotnie, lecz nie zaszkodzi przypomnieć, że będzie to środek komunikacji napędzany sprężonym powietrzem, zaś jego ruch będzie odbywał się w próżniowych rurach. Praca nad wartym 150 milionów dolarów i długim na 8 kilometrów odcinkiem rozpocznie się w listopadzie w regionie Quay Valley w Kalifornii. Prawdopodobnie potrwa ona około 32 miesięcy i przewiduje się, że w fazie prototypowej uda się przewieźć 10 milionów pasażerów. Test bojowy Hyperloop odbędzie się z pustymi kapsułami zmuszonymi do rozwinięcia prędkości 1220 kilometrów na godzinę, co nota-bene pobije wszelkie lądowe rekordy prędkości.

Możesz zastąpić cały przemysł lotniczy między Los Angeles a San Francisco jedną rurą. Jeżeli to nie wpłynie na lotnictwo, nie wiem co miałoby to sprawić.

Zdaniem Gresty pomimo tego, że prototyp zostanie wybudowany w Stanach Zjednoczonych na wyżej wymienionej trasie z LA do SF, pierwsze komercyjne połączenia najpewniej powstaną za granicą. Mówi on, że:

Istnieją państwa, które są na etapie znacznie bardziej poważnej dyskusji, mają polityczne poparcie, braki w transportowej infrastrukturze, dużą gęstość populacji i w końcu mniej problemów regulacyjnych.

Biorąc pod uwagę nasze problemy z Pendolino, cenami biletów i zarzutami korupcyjnymi w spółkach kolejowych, Polska raczej nie jest jednym z tych państw.

[źródło: eteknix.com; zdjęcie: huffingtonpost.com]

 

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!