Drony – latające, jeżdżące, pływające. Są wszędzie. Ostatnio widziano je w Nowym Jorku, na pokazie urządzonym przez jednego z najważniejszych ich producentów, firmę Parrot. Firma pokazała zgromadzonej publiczności m.in. ulepszoną wersję drona Jumping Race, jeżdżącego z prędkością prawie 13km/h i skaczącego na 75cm. Zaprezentowano też Airborne Cargo – latającego minidrona mogącego przenosić na grzbiecie konstrukcje z klocków. Jednak prawdziwą nowością był Hydrofoil Drone, czyli dron wodolot.

Wodoloty, to jednostki pływające, których kadłub unosi się nad wodą dzięki sile nośnej wytwarzanej przez zanurzone w niej „skrzydła”. Omijając opór wody działający na kadłub wodoloty osiągają wyższe prędkości od swoich pozbawionych skrzydeł odpowiedników. Firma Parrot postanowiła całkiem rozsądnie nie odkrywać koła na nowo i uprościła maksymalnie konstrukcję napędu jednostki. Łódka porusza się dzięki zamontowanemu na rozkładanym „maszcie” seryjnemu quadcopterowi Parrot Minidrone. Quadcopter nie jest do masztu mocowany na stałe i może być używany jako osobna zabawka.

Zestaw osiąga na wodzie prędkość 5,4 węzła, czyli około 10 km/h. Jak twierdzą osoby, którym dane było model przetestować, uderzenia w twarde przeszkody z tą prędkością nie robią na nim specjalnego wrażenia. Do sterowania dronem potrzebny nam jest smartfon lub tablet z systemem Android lub iOS. Komunikacja odbywa się poprzez WiFi, zarówno w standardzie 2,4 jak i 5GHz. Koszt, mierzącego 33cm drona, wynosi poniżej 200$.

[źródło: spectrum.ieee.org, parrot.com; film: parrot.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej