Gdy używamy drona, raczej staramy się to robić w miejscach z dużą, otwartą przestrzenią. Nie chcemy przecież w nic uderzyć. No chyba, że nasza zabawka potrafi unikać przeszkód, tak jak dron od MIT CSAIL. Polegając na bibliotece różnych scenariuszy jest on w stanie wykonać kilka kursów między przeszkodami.


Celem jest, aby kierować dronem przez tereny, w których trzeba będzie działać podczas misji ratunkowych i poszukiwawczych – lasy, powalone ściany, wąskie przejścia. Maszynka jest w stanie manewrować między niezaobserwowanymi wcześniej obiektami, dzięki napisanym uprzednio scenariuszom. Niektóre z nich przewidują nawet uderzenie w przeszkodę, lecz wtedy dron powinien odzyskać kontrolę tak szybko jak jest to tylko możliwe.

Tak zaprogramowane urządzenie potrafi rozróżnić zmianę sześciu kierunków – góra/dół, tył/przód, prawo/lewo. Ma też świadomość swojego relatywnego położenia w 12 osiach. Aby zrozumieć otoczenie, czujniki optyczne przetwarzają informację, a czujnik ruchu dają poczucie bezwładności. A na koniec dnia zebrane wiadomości wzbogacają bazę danych drona, który dzięki temu staje się coraz mądrzejszy i lepiej przygotowany do kolejnych lotów.

[źródło i grafika: popularmechanics.com]