Próba zautomatyzowania leśnictwa to żmudna walka. Drzewa dobrze rosną na zboczach i stromych wzniesieniach, które są trudno dostępne dla maszyn rolniczych, ponieważ są one przystosowane do pracy na łagodnych równinach. Jest to szczególnie trudne dla nasadzania części odpowiedzialnej gospodarki leśnej, gdzie sadzonki potrzebują szczególnej opieki, aby mogły zastąpić poległych poprzedników.

Startup DroneSeed ma na celu rozwiązanie tego problemu poprzez przeprowadzanie procesu za pomocą dronów. Na technologii szczególnie skorzystać mogą tereny zmasakrowane podczas pożarów lasów. Ullyott (twórca startupu) uważa, że jego firma może przyspieszyć rekultywację zwęglonych lasów. Szybkie przesadzanie ma zasadnicze znaczenie dla siedlisk i budżetu, ale za to wolniejszy proces za pomocą sadzonek ma sprawdzony wskaźnik sukcesu.

DroneSeed ma drony, które mogą umieścić nasiona w odpowiednich miejscach, a następnie spryskać herbicydami gatunki inwazyjne. Dodatkowo można za ich pomocą monitorować wzrost roślin. Sterowanie dronem jest bardzo łatwe, ale za to trudno jest upewnić się, że wyrzucone nasiona zostały odpowiednio zasiane. Mimo to, biorąc pod uwagę trudność w przesadzaniu ręcznym, warto wypróbować drony. Jeśli nasiona będą kiełkować i rozwijać się, a Federalna Administracja Lotnictwa zatwierdzi operację DroneSeed, to może kiedyś będzie to powszechnie stosowana w leśnictwie praktyka.

Źródło: http://www.popsci.com/

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!