Zwykle o hakerach pisze się raczej w negatywnym kontekście, bo rzadko kiedy robią coś dobrego, często podkradają dane niewinnych osobom tu i ówdzie. W tym przypadku działania „hakera” wywołują sentymentalny uśmiech na twarzy.

Kojarzycie pierwszego Dooma? Co za głupie pytanie! Każdy pamięta pierwszego Dooma. Chociaż sam nie wywodzę się z pokolenia, które próbowało to odpalić na pierwszym PC z ilością RAMu, jaka teraz znajduje w urządzeniu wielkości ziarnka piasku, to doceniam go, głównie z racji bycia graczem. Wiadomo, to cudo od id Software może nie zrewolucjonizowało, ale za to spopularyzowało gatunek First Person Shooterów, a tu już osiągnięcie wręcz ogromne. Sama produkcja została przeniesiona na wiele platform i do dziś jej fani odpalają ją praktycznie na wszystkim. Chociaż nie widziałem jeszcze przykładu lodówki, to ten drukarki chyba mi wystarczy.

Oto Canon PIXMA. Wydrukuje Ci ściągę na egzamin, a jak będziesz się nudził to odpalisz na niej też Dooma. Michael Jordan (nie, nie ten sławny koszykarz) wykorzystał kilka luk w oprogramowaniu drukarki i zmusił ją do uruchomienia obcego kodu. PIXMA pozwala drukować zdalnie strony testowe i można z jej poziomu pobierać aktualizacje softu. Oczywiście funkcje te są niezabezpieczone, co Michael zgrabnie wykorzystał.

Mam jednak dwie złe wiadomości. Ale takie naprawdę, naprawdę złe. Pierwsza. Prawdopodobnie nie da się w tego Dooma normalnie zagrać, bo chociaż uruchomiony został, to ciężko z faktycznym sterowaniem. Druga jest taka, że Canon nie lubi jak ktoś grzebie im w drukarce i już teraz zapowiedzieli, że wypuszczą fix, który załata tę dziurę w systemie.

PS. Tutaj macie pełny opis jak Michael dokonał tego wyczynu, plus kod, który Dooma aktywuje. Miłego gra… oglądania ekranu startowego tej gry!

[źródło: engadget.com, zdjęcia: contextis.co.uk]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej