Xerox, twórca tak popularnych wynalazków jak ksero czy graficzny interfejs użytkownika, zamierza tym razem zrewolucjonizować rynek ochrony własności intelektualnej, a konkretnie – zawalczyć z podróbkami. O ile zakup podrabianych butów czy spodni nie naraża nas na wielką stratę (zwłaszcza, że niejednokrotnie jest to świadomy wybór konsumenta), to podrabiane leki stanowią już realne niebezpieczeństwo dla naszego zdrowia i życia. Nowe rozwiązanie tego problemu zostanie szerzej omówione 28. września na targach farmaceutycznych Pharma Expo w Las Vegas.

A co o tym rozwiązaniu wiemy już dzisiaj? Zabezpieczenie opiera się na technologii drukowanej pamięci opracowanej przez firmę Thinfilm (nie mylić z: tinfoil). Pamięć nadrukowana na folii ma być naklejana na produkt i zapisywana odpowiednimi informacjami na jego temat. Co ciekawe, mamy tu do czynienia z pamięcią wielokrotnego zapisu, dzięki czemu naklejka pozwoli nam na prześledzenie całej drogi dystrybucji produktu. Odczyt danych możliwy jest za pomocą prostego urządzenia podpiętego pod smartfon. Co ważne – kluczowe dane można rozszyfrować także będąc online.

Według Xeroxa rozwiązanie, dzięki szyfrowaniu danych, jest całkowicie bezpieczne. Ma być nie tylko bezpieczniejsze, ale także tańsze w implementacji od stosowanych dziś znaczników RFID. Autorzy rozwiązania zachwalają także pojemność nośnika. Choć w tym przypadku, zdaje mi się, liczą raczej na ignorancję odbiorcy. Otóż każda naklejka oferuje oszałamiającą pojemność pamięci wynoszący… 36 bitów! Tak, nie megabitów, nie kilobitów, ale bitów – 36 zer lub jedynek. Łącznie bombastyczne 68 miliardów możliwych kombinacji. Czyli właściwie, biorąc pod uwagę wszystkie możliwe towary i informacje o ich sieci dystrybucji… tyle co nic, albo jeszcze mniej.

[źródło i grafika: gizmodo.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!