Automatyzacja postępuje w prawie każdej dziedzinie technologicznej. Skoro mamy już bezzałogowe samoloty, drony, to dlaczego nie łodzie podwodne? Do takiego właśnie wniosku doszli inżynierowie z MIT (amerykański Massachusetts Institute of Technology). Udało im się stworzyć system który pozwoli autonomicznym podwodnym robotom na szybką reakcję i stosowanie się do wytycznych misji bez dokładnych, szczegółowych planów działania.

Zwykle naukowcy muszą wpierw stworzyć skrypty które zdefiniują każde poruszenie takiego podwodnego drona, lecz jest to kupa roboty, zwłaszcza gdy np. zadanie jest bardziej skomplikowane i wymaga ścisłej współpracy dwóch i więcej maszyn w tym samym czasie. Nowy system pozwala na znaczne „uogólnienie” celów misji – wystarczy wprogramować np. „badaj ten zatopiony statek przez trzy godziny i osiem minut” – a taki robot dzięki dynamicznemu systemowi zmiennych priorytetów będzie wiedział jak się dostosować do sytuacji i jakie działania podjąć.

rover

Nie brzmi to może jakoś specjalnie porywająco, ale według naukowców jest to ogromny krok naprzód w dziedzinie podwodnej eksploracji – zamiast żmudnego nadzorowania łodzi podwodnej będą mogli oni po prostu ustalić kilka dyrektyw i spokojnie czekać na efekt. Na pewno zwiększy to komfort badań.

Jak na razie MIT nie ujawnił szczegółów działania systemu, lecz planuje zrobić to na najbliższej konferencji w czerwcu. Przygotujcie popcorn.

[źródło: engadget.com, zdjęcia: pixgood.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej