Samoloty nie są tak niezawodne jak się wydaje, w szczególności w kwestii katastrof. Często nie wiadomo co się konkretnie przy nich stało, bo sygnał lubi się po prostu zagubić. Z tym rozwiązaniem będzie to raczej niemożliwe.

Obecnie radary nie mają globalnego pokrycia, w szczególności, gdy siądzie transponder. Nowy system Aireon ma mieć zasięg na całą planetę i korzystać chociażby z systemu Iridium, czyli 66 satelitów telekomunikacyjnych położonych nad orbitą ziemską. Pokryją one nawet regiony oceanów, które do tej pory były poza zasięgiem. Aireon był tworzony już przez dłuższy czas, a start programu wyznaczony został na 2017 rok. W dodatku będzie on dostarczał również dane do służb ratunkowych oraz społeczności lotnictwa i to bez żadnych opłat. Z taką technologią chyba nie powinno być problemów z odnalezieniem zaginionego samolotu i zaraz po jakimś wypadku, będzie można niezwłocznie udzielić mu pomocy.

[źródło i zdjęcia: engadget.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!