WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Elektryczny samolot NASA wzbija się w powietrze

Dzisiaj furorę robią elektryczne samochody pokroju Tesli, które wzbudzają podziw w oczach inżynierów z całego świata. W powietrzu tworzy się coś równie rewolucyjnego, a konkretnie samolot z hangaru NASA. Na powyższym zajęciu możecie zobaczyć GL-10 zwanego też „Greased Lightning”, co po naszemu oznaczałoby „Natłuszczony piorun”, ale takie nazwy lepiej pozostawić w języku angielskim…

Samolot ten jest bezzałogowy, rozpiętość jego skrzydeł wynosi około 3m. Dziesięć elektrycznych silników sprawia, iż jest on w stanie unieść się w górę niczym odrzutowiec typu „Harrier”. Nie waży on tyle, co przykładowo Boeing V-22 Osprey, ale jak na maszynę elektryczną jest to imponujący manewr.

[engadget.com]