Co jest głównym problemem samochodów elektrycznych? Wielu pewnie powie, że nieproporcjonalnie wysoka cena – w pewnym sensie jest to prawda, niemniej prawda jest taka, że np. Tesla S ze swoją niedorzeczną prędkością w zasadzie nie ustępuje pod względem jakości pojazdom z tej “półki”. Tym, co może dać się we znaki kierowcom pojazdu Elona Muska jest stosunkowo niewielki zasięg – ukuto nawet termin odnoszący się do tego typu obaw – range anxiety, czyli lęk przed wyczerpaniem akumulatorów w momencie gdy w pobliżu nie ma żadnej stacji ładującej.

Podczas wywiadu przeprowadzonego przez duńskiego dziennikarza, miliarder stwierdził, że akumulatory najprawdopodobniej będą stawać się coraz bardziej wydajne. Ich efektywność ma wzrastać średnio o 5-10% rocznie, co w stosunkowo krótkim czasie doprowadzi do gwałtownego wzrostu zasięgu pojazdów elektrycznych. Dyrektor generalny Tesli zauważył, że już teraz niektórzy potrafili “wycisnąć” z modelu S 500 mil (805 km) na jednym ładunku przy zachowaniu niskich prędkości. Uważa, że do 2016 uda się powiększyć tę liczbę do 600 mil (965 km), a przed końcem roku 2020 ma ona osiągnąć nawet 746 mil (1200 kilometrów). Oczywiście te liczby odnoszą się do sytuacji, w których pojazd nie osiągałby satysfakcjonujących prędkości, niemniej wciąż przekładałoby się to na realistyczny zasięg rzędu 600-800 kilometrów. Podczas tak długiej podróży ciężko byłoby nie trafić na jakiś ośrodek miejski wyposażony w jedną ze stacji ładowania Tesli, przynajmniej w warunkach europejskich. Co więcej, krótka przerwa po kilkusetkilometrowej jeździe jest wskazana choćby ze względu na poprawę samopoczucia kierowcy.

Jak się okazuje, Musk zachowuje również optymizm w kwestii samochodów autonomicznych. Uważa, że w pełni samodzielne samochody powstaną już około roku 2018. Zważywszy, że obecne prototypy wciąż są dalekie od doskonałości, wydaje się to być dość odważnym stwierdzeniem. Miliarder uważa jednak, że nie wjadą od razu na drogi – według niego sprzeciwią się temu biurokraci, którzy dopuszczą je do ruchu dopiero po 1-3 latach. Oczywiście zależeć to będzie od regionu i jego administracji.

[źródło i grafika: engadget.com]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!