Wiadomo było, że Falcon 9 to pierwsza na świecie rakieta „wielokrotnego użytku”, ale chyba nikt nie spodziewał się, że przygotowanie jej do kolejnego startu to kwestia nawet nie miesięcy, czy tygodni – ale dni.

A tak właśnie jest. Przypomnijmy: Falcon 9 w zeszłym miesiącu wyleciał do atmosfery, w próżnię, po czym szczęśliwie wrócił z powrotem na Ziemię, sprawiając ogromną ulgę całej rzeszy inżynierów ze SpaceX – jak pamiętamy poprzednie starty kończyły się sporymi katastrofami. Tym razem wszystko się powiodło, zaś sam Elon Musk właśnie stwierdził, że rakieta jest już gotowa do kolejnego wylotu.

W instagramowym zdjęciu, opublikowanym kilka godzin przed Nowym Rokiem, charyzmatyczny biznesmen uwiecznił powłokę spoczywającego w hangarze Falcona. ” Nie znaleziono żadnych uszkodzeń” – napisał pod spodem – „gotowy do ponownego startu”.

https://www.instagram.com/p/_-d28bQEc9/

Nie wiadomo jeszcze kiedy SpaceX dokona ponownego „wystrzału”, lecz prawdopodobnie będzie to mieć miejsce dość szybko. Miejmy nadzieję, że przyszła operacja również zakończy się szczęśliwie – wielokrotne wykorzystywanie rakiet spowoduje bowiem ogromną redukcję kosztów ich budowy, co sprawi, że podróże kosmiczne mają szansę stać się czymś na każdą kieszeń. A jeśli chcemy zawojować Wszechświat, to niestety musimy odkryć sposoby jak zrobić to jak najtaniej – reguły ekonomiczne są bowiem bezlitosne, podboje kosztują.

[źródło: theverge.com; grafika: space.com]

 

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!