Jednym z minusów posiadania elektrycznego samochodu jest długi czas ładowania. Podczas normalnego użytkowania łatwo sobie z tym problemem poradzić – wystarczy włączyć maszynę do gniazdka gdy zaczyna obowiązywać taryfa nocna i na rano samochód powinien być gotowy do jazdy. Jednak gdy jesteśmy „w trasie”, sytuacja wygląda inaczej – nawet jeśli znajdziemy miejsce, gdzie pozwolą nam się podłączyć, kilkugodzinne ładowanie może nie być miłym doświadczeniem.

Z tego powodu Tesla wybudowała na całym świecie 460 stacji szybkiego ładowania. Do końca roku 2016 obiecano zbudować ich 800 – w tym 7 w Polsce. Każdy z tego typu obiektów zaopatrzony jest w ładowarki o mocy 120 kW, zdolne w pół godziny „zapełnić” akumulatory na tyle, by samochód był w stanie przejechać 320 km. Z kolei ładowanie od 0 do 100% zajmuje „aż” 45 minut (dla porównania najmocniejsza dostępna „ładowarka pokładowa” o mocy 20 kW potrzebuje na to czterech godzin). Na tym nie koniec – każdy posiadacz modelu „S” może korzystać z dowolnej stacji za darmo. Zawsze i bez ograniczeń.

tesla2

Mapa europejskiej sieci ładowarek

Jednak nie wszystko poszło zgodnie z planem – klienci wykorzystują darmowe ładowarki Tesli zbyt często.

Choć każdy posiadacz modelu „S” może „podpiąć się” na dowolnej stacji kiedy chce (i z dowolnej przyczyny), dyrektorzy firmy twierdzą, że sieć obiektów została stworzona z myślą o kierowcach udających się w dalekie podróże – a „codzienne” ładowanie klient powinien przeprowadzać u siebie w domu (w domyśle – za swoje pieniądze). Tym niemniej wygląda na to, że wielu ludzi zdecydowało się kupić (kosztujący około 100 tysięcy dolarów) samochód właśnie ze względu na darmowy prąd. Uwagę mediów przykuła kalifornijska stacja w San Juan Capistrano (miejscowość pomiędzy Los Angeles i San Diego), gdzie występują długie kolejki, pomimo, że jest wyposażona aż w 8 „szybkich” ładowarek.

Dyrektor generalny firmy Tesla, miliarder Elon Musk tak odniósł się do problemu:

„Sieć ładowarek ‚Supercharger’ to praktycznie dożywotnia gwarancja darmowych podróży na długich trasach. Jednak pewna ilość osób wykorzystuje ją do użytku lokalnego. Wyślemy im coś na kształt przypomnienia, że o ile można to robić raz na jakiś czas, sieć ma raczej służyć przy długodystansowych przejazdach”.

Jeśli podtrzymane zostaną dotychczasowe tendencje, stacje Tesli pojawią się już niedługo i w Polsce. Ciekawe, jak ofertę „darmowych” ładowań wykorzystają nasi rodacy?

[źródło: businessinsider.com grafika: teslamotors.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej