Dzięki aktywności Elona Muska na Twitterze dowiedzieliśmy się już o wielu  rozwijanych przez niego technologiach i kolejną z nich są ładowarki Superchargers do samochodów Tesla.

Podczas twitterowej konwersacji Elona Muska z Fredem Lambertem ten pierwszy ujawnił, że trzecia generacja ładowarek Superchargers jest już blisko i sprawi ona, że jej poprzedniczka będzie wyglądała jak zabawka.

Fred Lambert: Supercharger V3? Aż jestem ciekawy. O jakiej mocy mówimy? 350 kW?

Elon Musk: Marne 350 kW… odnosisz się do czego, jakiejś zabawki dla dziecka?

Podstawowym problemem, przed jakim postawiony jest każdy, kto przymierza się do zakupu Tesli, jest to, że nie dość, iż nie w każdym miejscu znajdziemy ładowarki do samochodów elektrycznych to w dodatku naładowanie baterii do 80% zajmuje 40 minut. To właśnie z tego powodu przykładowy Prius czy Chevrolet Volt tak nieśmiało podchodzą do przejścia na model stuprocentowo elektryczny.

Wygląda na to, że z problemu zdają sobie sprawę również inżynierowie Tesli. Jeżeli zdecydujemy się uwierzyć we wpis Elona Muska na Twitterze, oznaczałoby to nadchodzący skok w jakości technologii ładowania samochodów elektrycznych. Aktualne ładowarki Superchargers mają maksymalną moc 150 kW, co stawia prognozy Muska z wpisu powyżej w jeszcze pozytywniejszym świetle.

Zwłaszcza, że istnieją pewne przesłanki teoretyczne pozwalające wierzyć w nadejście kolejno kroku w ewolucji technologii ładowania. W Genewie, agencje rządowe pracują nad siecią “błyskawicznego ładowania”, która ma w przyszłości ładować busy w ciągu sekund. Dawałoby to pojazdom “porcję” energii o mocy 600 kW, co zupełnie zepchnęłoby Teslę z fotelu lidera technologii tego typu. Jeżeli firma Elona Muska będzie chciała pójść za ciosem, już wkrótce ładowanie samochodu elektrycznego może być szybsze niż tego na gaz lub benzynę.

źródło: digitaltrends.com | zdjęcie: greencarreports.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!