Na świecie wzrastające zaangażowanie w walce ze zmianami klimatu jest w dużej mierze zainspirowane dużą ilością statystyk, które przedstawiają, jak wiele zanieczyszczeń i gazów cieplarnianych w atmosferze znajduje się teraz. Jednak okazuje się, że te statystyki mogą się mylić – nie są to wywołane przez człowieka gazy cieplarniane (GHG), jak wcześniej sądzono. Naukowcy odkryli nowe źródło tych gazów – zapory wodne i zbiorniki. Nowe badania pozwoliły ustalić, że te źródła wody użytkowej i energii wodnej istotnie przyczyniają się do zwiększenia ilości metanu uwalnianego do atmosfery. Naukowcy z Washington State twierdzą, że metan z zapór i zbiorników wodnych jest odpowiednikiem około 1 gigatony dwutlenku węgla rocznie – to 1,3 procent wszystkich gazów cieplarnianych wytwarzanych przez człowieka. Dokonali oni odkrycia po przejrzeniu 200 wcześniejszych badań na temat potencjalnych emisji z 267 zapór i zbiorników na całym świecie.

Zbiorniki wodne uwalniają metan za sprawą materiału organicznego pod wodą. Maleńkie mikroorganizmy zaczynają jeść materiał organiczny i wytwarzają pęcherzyki metanu. Około 80 procent wytwarzanego gazu jest metanem, a 17 procent to dwutlenek węgla. Reszta to podtlenek azotu. Oznacza to, że powinniśmy być nieco bardziej ostrożni korzystając z energii wodnej. Znaczna część energii odnawialnej Kostaryki to energia wodna. W końcu będziemy musieli szukać nowych rozwiązań naszego kryzysu energetycznego.

Źródło: futurism.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej