promocja

Wydawałoby się, że zmiany w składzie polskiej ekipy Virtus.pro były nieuniknione, a jednak gdy te w końcu nadeszły, ciężko w nie do końca uwierzyć. Od paczki znajomych składającej się z NEO, Pashy, Snaxa oraz Byaliego odszedł TaZ – istna legenda Counter-Strike’a, czy raczej e-sportu w pojęciu ogólnym.

W okolicach południa świat obiegła wiadomość od organizacji Virtus.pro, w której dowiedzieliśmy się, że TaZ nie jest już częścią składu… przynajmniej tego aktywnego. Na okres miesiąca TaZ wylądował “na ławce”, a jego miejsce ma zająć Michał “MICHU” Müller – zawodnik określany mianem największego, młodego talentu polskiej sceny Counter-Strike. “Nowy Virtus.pro” zobaczymy na żywo w akcji już wkrótce, bo chociażby podczas Intel Extreme Masters Katowice 2018. Przekonamy się wówczas na własnej skórzy, czy zmiany w ekipie przyniosą pozytywne wyniki.

Dotychczasowa sytuacja Virtus.pro na arenie międzynarodowej nie należała do najlepszych. 2017 rok można określić jednym z gorszych dla polskiej ekipy, choć trzeba przyznać, iż start był naprawdę obiecujący. Polacy zajęli trzecie miejsce podczas WESG 2016 World Finals, zostali wicemistrzem podczas ELEAGUE Major: Atlanta 2017 po naprawdę wyrównanym finale. Później zdobyli pierwsze miejsce na DreamHack Masters Las Vegas 2017, by następnie poprzeplatać to osiągnięcie nieco gorszymi wynikami. Za przykład niech posłuży tu odpadnięcie Polaków już w fazie grupowej podczas Intel Extreme Masters Katowice 2017. Poza tym Virtus.pro mogą się pochwalić trzecim/czwartym miejscem na PGL Major 2017 w Krakowie, drugim miejscem na EPICENTER 2017 oraz drugim miejscem na StarLadder i-League Invitational Shanghai 2017. Na 17 ostatnich imprez LAN-owych Golden Five pojawiło się na podium 8 razy, z czego 2 razy byli mistrzami i czterokrotnie stali tuż za zwycięzcami. Nie jest to może wynik okropny, ale od drugiej połówki 2017 roku widać było, że w drużynie coś nie klei się tak jak dawniej, co najbardziej można było odczuć na przykładzie ostatniego Majora, gdzie Virtusi przegrali wszystkie swoje spotkania… już w fazie grupowej. W ligach też nie było o wiele lepiej, co wreszcie wymusiło w drużynie pewne zmiany.

Ciężko mówić o powrocie Wiktora Wojtasa do dalszej gry w tym samym zespole. Świadczy o tym chociażby jego wpis na Facebooku, gdzie napisał (słowa skopiowane 1 do 1, bez korekty):

Z dniem dzisiejszym kończy się moja przygoda z grą w składzie Virtus.pro. Drużyna zadecydowała że nie wpisuję się w ich koncepcję przyszłości. Szanuję tę decyzje i chciałbym życzyć chlopakom powodzenia w nadchodzących turniejach! Czuję że jest to zmiana na lepsze dla obydwu stron. Zmiany są potrzebne w życiu i dlatego patrzę optymistycznie na nadchodzące wyzwania. To nie jest ostatnie słowo jakie ode mnie usłyszycie:) Mogę Wam jednie powiedzieć już teraz,nigdy nie byłem bardziej szczęśliwy i zmotywowany.

Co ciekawe, wygląda na to, że w składzie Virtus.pro szykuje się jeszcze więcej zmian. Wspomina o tym w oficjalnym wpisie sam Roman Dvoryankin, główny menedżer Virtus.pro:

In March we will make further announcements on the lineup. I would also like to thank Wiktor for his commitment throughout the years of his time in Virtus.pro. He’s the main reason Golden 5 joined VP, kept playing for VP and kept playing together.

Wychodzi więc na to, że w marcu otrzymamy więcej wiadomości dotyczących Virtus.pro, co warto mieć na uwadze. Być może czeka go gruntowne odmłodnienie?

TaZ stał się prawdziwą legendą, a jego wiadomość o odejściu z aktywnego składu Polaków spotkała się z ogromnym wsparciem oraz zalewem ciepłych słów od wszystkich osób związanych ze sceną Counter-Strike’a. Wiktor nie był bowiem jedynie graczem, bowiem charakteryzował się świetną osobowością, co często udowadniał zarówno w meczach, poza nimi, jak również w wywiadach. Na wysokim poziomie grał pod banderą PENTAGRAM już w 2004 roku, co daje blisko 14 lat istnienia w e-sportowym świecie. Użytkownikom Reddita udało się wyciągnąć jednak jeszcze więcej interesujących statystyk. Warto wspomnieć, że TaZ towarzyszył NEO w grze aż 4944 dni (około 13,5 roku), Pasha był z nim w jednym zespole aż 2912 dni (blisko 8 lat), zaś dla porównania obecny skład VP strzela razem na serwerze przez blisko 1615 dni (ponad 4 lata). To niesamowite liczby, które tylko udowadniają jak wiele przetrwał TaZ z paczką, gdzie inne drużyny potrafiły robić roszady w składzie nawet kilkukrotnie w trakcie tego samego roku.

Nie są to jednak ostatnie słowo Wiktora Wojtasa na tej scenie, co sam zresztą powiedział. Polak jak na razie nie określił, jakie są jego następne kroki. Czy przejdzie do innej drużyny jako gracz… czy może jako trener? TaZ świetnie odnalazłby się też w roli prezentera większych eventów CSa, albo jako komentator czy analityk. Pole do manewru jest ogromne, zaś nam pozostaje życzyć Wiktorowi wszystkiego najlepszego, samych sukcesów i żebyśmy jeszcze wielokrotnie usłyszeli o nim w samych pozytywach.

źródła: virtus.pro, hltv.org (statystyki), reddit.com (statystyki), reddit.com (i jeszcze więcej statystyk, a także obrazek) | zdjęcie główne: pl.csgo.wikia.com