Facebook może mieć kłopoty w najludniejszym i najbogatszym kraju Unii Europejskiej. Niemiecki Bundeskartellamt, czyli Federalny Urząd Antymonopolowy, postanowił zbadać praktyki gromadzenia i przetwarzania danych stosowane przez amerykańską firmę.

To nie pierwszy raz, kiedy polityka internetowego giganta budzi kontrowersje. Wcześniej Facebook był często krytykowany za zbieranie nadmiernej ilości danych o swoich użytkownikach i zapisy w regulaminie pozwalające mu na wykorzystywanie materiałów umieszczanych w portalu przez użytkowników bez ich każdorazowej zgody. Z drugiej strony trudno dziwić się Amerykanom –  sprzedaż spersonalizowanych reklam to podstawowe źródło dochodu portalu.

Bundeskartellamt zamierza przede wszystkim zbadać, czy Facebook nie nadużywa swojej dominującej pozycji na rynku aby skłonić użytkowników do akceptacji niekorzystnych dla nich zasad dysponowania ich danymi osobowymi. Niemcy sprawdzą także, czy użytkownicy są we właściwy sposób informowani o zakresie i ilości danych gromadzonych przez portal.

Polityka przetwarzania danych osobowych stosowana przez Facebooka jest również badana przez odpowiednie urzędy w Holandii, Hiszpanii, Francji i Belgii. W tym ostatnim kraju firmie nakazano już zaprzestanie śledzenia użytkowników internetu, którzy nie mają konta na portalu. Tak, ich też Facebook śledził. Odnośnie dochodzenia rozpoczętego w Niemczech przedstawiciele Facebooka podkreślają natomiast swoją pewność co do tego, że firma w żaden sposób nie narusza miejscowego prawa.

[źródło i grafika: arstechnica.com]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!