Facebook od pewnego czasu dłubie nad narzędziem, które kontrolowałoby przepływ treści trafiających na News Feeda użytkowników, biorąc pod uwagę ich położenie geograficzne. 

Rozwiązanie, które gwarantowałoby Facebookowi możliwość cenzurowania treści na terenie krajów wyczulonych na dane tematy, ponoć wzbudziło w firmie tyle kontrowersji, że część pracowników postanowiła złożyć wypowiedzenie. Nie da się ukryć, że najbardziej rozległym rynkiem, w jaki Facebook zapewne celuje, są Chiny, w których serwis ten jest zbanowany od roku 2009.

Od tamtego czasu, w siedzibie giganta mediów społecznościowych trwa burza mózgów, której celem jest ponowne wkupienie się w łaski chińskich internautów. Wygląda na to, że Facebook zaczerpnie na tę okoliczności taktykę od Google, które kilka lat temu opracowało zgodną z wymogami cenzury wersję silnika swojej wyszukiwarki, tylko po to, aby w 2010 wycofać się z Chin po serii cyberataków.

Bardzo często zdarzały się przypadki usuwania wiadomości niewygodnych dla danej nacji, tak jak miało to miejsce w Pakistanie, Rosji czy Turcji, ale nowe dzieło Facebooka pozwoli mu na nieprzepuszczanie tego typu treści na News Feeda użytkowników. Co jeszcze ciekawsze, obowiązki cenzury informacji zostaną przekazane w ręce organów zewnętrznych – sam Facebook nie będzie się tym zajmował.

Dyskusja na temat tego, jak istotny jest Facebook w przekazywaniu internautom informacji wpływających na ich światopogląd, trwa już od dłuższego czasu i najnowsze działania serwisu z pewnością na nowo rozgrzeją fora internetowe. Sam Zuckerberg jeszcze niedawno zapewniał, że pragnie on, aby działania Facebooka “miały dobry wpływ na świat, a ludzie mieli dostęp do różnorodnych źródeł informacji”. Czy wprowadzenie cenzury w serwisie nie przeczy tym ideałom?

Szczególnie, że przecież Chiny nie są jedynym krajem, w którym taka ingerencja w treści prezentowane na News Feedzie mogłaby być upragniona przez rząd. Zastanówcie się, czy kompletnie oderwana od rzeczywistości wydaje Wam się perspektywa złożenia takiej propozycji przez polskich rządzących? Mike Isaac, dziennikarz Timesa, uważa, że nawet rzekoma kolebka wolności polityczno-kulturowej, Stany Zjednoczone, mogłaby pójść za stadem i ocenzurować narodowego Facebooka.

źródło: theverge.com | zdjęcieentrepreneur.com