Już dawno Disney ogłosił zwolnienie Jamesa Gunna . Jednak fani Strażników Galaktyki nie pogodzili się z tym i uparcie walczą o jego przywrócenie.

Sprawa zaczęła się w lipcu tego roku, gdy filmowiec stracił pracą przez obraźliwe tweety sprzed paru lat. Mimo przeprosin został mocno skrytykowany przez wiele środowisk, a Disney znany jest z zachowywania poprawności politycznej. W tym momencie Strażnicy Galaktyki 3 zostało bez reżysera. Fani serii nie wyobrażają sobie filmu bez Gunna, postanowili więc o niego zawalczyć.

I tak powstała strona RehireJamesGunn.com zrzeszająca osoby, chcące powrotu Jamesa Gunna na reżyserski stołek. Zorganizowano też zbiórkę pieniędzy na bilbord. Za 4000 dolarów opłacono ogromną cyfrową reklamę cztery mile od Disneylandu w Anheim. Napis na niej brzmi:

 Save the Galaxy: James Gunn for Vol. 3

Giuseppe Cincinnato, szef kuchni z Ohio i jedna z osób stojących za stworzeniem Bilbordu powiedział: Naprawdę kochamy Gunna zarówno jako twórcę, jak i człowieka, którego w nim widzieliśmy. Nawet jeśli nie spowoduje to, że Disney zobaczy swój błąd, to przynajmniej pokażemy Jamesowi Gunnowi, jak wiele wsparcia ma w swoim zakątku galaktyki”.

Trwa również kolejna zbiórka, która pozwoliłaby na postawienie kolejnego bilbordu bliżej Disneylandu. Jednak wydaje mi się, że lepszym miejscem baby okolica studio Disneya w Hollywood, gdzie podejmowane są decyzje.

Zapewne decyzji Disneya to wszystko i tak nie zmieni, a Marvel znajdzie nowego reżysera. Istnieją pogłoski, że wykorzysta w nowych Strażnikach Galaktyki scenariusz Gunna, co może choć trochę zadowoli fanów. Prace nad filmem mają ruszyć w 2019 roku, zaś premiera planowana jest na 2020.

Jestem jednak ciekawa, co jeszcze wymyślą fani Strażników Galaktyki, by przywrócić do pracy ukochanego reżysera.

Czytaj też: Kolejne informacje o Avengers 4

Źródło: https://www.cbr.com/

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!