WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

FDA zatwierdziła właśnie lek podnoszący kobiecy popęd seksualny

Nie, to nie działa jak Viagra. Ale i tak lek został potocznie nazwany Viagrą dla kobiet. Ponieważ nie dało się inaczej.

FDA (amerykańska Agencja Żywności i Leków) zaakceptowała właśnie eksperymentalne lekarstwo stworzone wyłącznie po to by zwiększyć kobiecą chęć do uprawiania seksu (innymi słowy, Bóg istnieje). Na oficjalnym głosowaniu, przedstawiciele agencji głosowali 18-6 za przyjęciem do obrotu substancji zwanej „flibanserina”, tak długo jak producent zadeklaruje wyeliminowanie potencjalnego ryzyka wystąpienia efektów ubocznych.

Powtórzę: lek nie jest Viagrą. Słynna niebieska tabletka działa bowiem poprzez „nakierowanie” przepływu krwi do pewnej części ciała, tak aby spowodować erekcję. Flibanserina działa w zupełnie inny sposób:  wpływa na psychikę, starając się wzmocnić mentalne pragnienie uprawiania seksu. Nie działa więc tak szybko jak „w męskim wydaniu”, lecz poprzez codziennie zażywanie tabletki, co powoli, stopniowo spowoduje wzrost libido. Stanie się tak dzięki oddziaływaniu flibanseriny na dwa ważne neuroprzekaźniki, te które są odpowiedzialne za – między innymi – chęć „poigrania”. Pierwszym jest dopamina, która pomaga kontrolować obszar „przyjemności i nagrody” mózgu. Drugi to noradrenalina, odpowiedzialna za nasze skupianie zainteresowania i reakcje na otoczenie, co ma – w założeniu – skierować uwagę kobiet na swoich partnerów.

Lek byłby idealny np. dla pań cierpiących na tzw. HSDD – Zespół Obniżonego Napięcia Płciowego, hipoaktywne zaburzenie pożądania, które objawia się całkowitym brakiem ochoty na seks. Nie chodzi tutaj o typową cielesną oziębłość, bo dotknięte tą przypadłością kobiety nadal mogą podniecać się, osiągać przyjemność i przeżywać orgazmy, lecz po prostu nie są zainteresowane tym żeby sam akt w ogóle miał miejsce. Flibanserina byłaby dla nich wybawieniem.

Nie do końca jeszcze wiadomo kiedy substancja zostanie wprowadzona do obrotu, badacze nadal nie są pewni reakcji organizmu na jej zażywanie. Wkrótce rozpoczną się dokładne testy.

[źródło: sciencealert.com, zdjęcie: marieclaire.com]