Jakiś czas temu pisaliśmy o dronie strzelającym z broni palnej, który był konstrukcją raczej amatorską i tym samym mocno niebezpieczną. Filmik osiągnął blisko 2 miliony wyświetleń i oprócz większej części użytkowników, obejrzała go też Federalna Administracja Lotnictwa. Jej w szczególności się on nie spodobał i prawdopodobnie dała legendarną „łapkę w dół”.

Wideo opublikowane 10 lipca przedstawia drona, do którego przyczepiono pistolet i oddano za jego pomocą cztery strzały. Nie strzelano w kogoś konkretnego – ale jednak. Jak się okazuje urządzenie to nie zostało stworzone przez geniusza zła, lecz zwykłego, osiemnastoletniego studenta inżynierii mechanicznej, pochodzącego ze stanu Connecticut w Ameryce.

Federalna Administracja Lotnictwa zareagowała tak stanowczo na ten filmik, bowiem pokazuje on całkowicie nielegalną konstrukcję. Jak już wspominaliśmy, instalowanie broni na samolotach cywilnych jest niezgodne z prawem, zaś z punktu widzenia prawa dron jest cywilnym pojazdem latającym. Stąd też doczepienie do niego pistoletu jest wbrew obowiązującym zasadom. Co jednak ciekawe, miejscowa policja z Connecticut twierdzi, że nagranie nie łamie jakichkolwiek praw stanu. Komu zatem wierzyć? Policji czy federalnym?

[źródło: gizmodo.com | zdjęcie: mierzyn24.pl]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!