Disney reklamuje powstającą platformę Disney+ jako przyjazną dla geeków usługę, na której będzie można znaleźć różne produkcje studia. To tam studio będzie wrzucało nowości z Mavela czy produkcje z Odległej Galaktyki. Jednak choć seriale będą na platformie debiutowały, to filmy ze świata Gwiezdnych Wojen nadal będą miały premiery w kinie.

Dyrektor generalny Disneya, Bob Iger, potwierdził, że na filmy ze świata Gwiezdnych Wojen będziemy musieli wybrać się do kin. Przyczyną jest zysk, jaki generują premiery na dużym ekranie. Oczywiście, gdy skończy się czas dystrybucji kinowej, produkcje te trafią na platformę.

Nie planujemy filmu Gwiezdne Wojny pod tę platformę. Kiedy wszyscy idą w weekend na nasz film, otwarcie gwarantuje 200 milionów dolarów zysku. Powstaje szum wokół premiery, a to zwiększa zyski. Oczywiście Disney+ będzie miejscem debiutu niektórych filmów, jednak nic z budżetem około 100 milionów dolarów nie będzie tam miało premiery. Więc wymagające ogromnego nakładu, długie fabularne filmy ze świata Gwiezdnych Wojen są wykluczone z tej kategorii.

Mimo tego fani Gwiezdnych Wojen na platformie znajdą wiele rzeczy dla siebie. Powstaje serial The Mandalorian, który zadebiutuje na Disney+. W roli głównej zobaczymy Pedro Pascala. Seria wypełni lukę między oryginalną trylogią a Przebudzeniem Mocy. W produkcji jest również prequel Rogue One o Cassianie Andorze, w którym zobaczymy Diego Lunę.

Filmy ze świata Gwiezdnych Wojen nie będą miały premiery na platformie Disney+

The Mandalorian zadebiutuje na Disney+ pod koniec tego roku zaraz po tym, jak IX Epizod trafi na ekrany kin.

Czytaj też: Recenzja filmu Bumblebee

Źródło:  digitaltrends.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej