WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Bez kategorii

Fluid – licznik rozróżniający, jakie urządzenie zużywa wodę

W 2013, domostwa Kalifornii – stanu od kilku lat dotkniętego jedną z najgorszych suszy w historii – zużyły średnio po 655 litrów czystej wody na rzeczy takie mycie naczyń, mycie zębów, czy spłukiwanie toalet. Do lipca 2015 roku zużycie wody spadło o 31 procent, głównie poprzez stosowanie szeregu zaplanowanych taktyk, takich jak zmniejszenie zużycia przez gospodarstwa domowe. Miasta takie jak Long Beach zaczęły instalować smart liczniki, by móc szybko reagować na wycieki, czy sytuacje, gdy woda była szczególnie marnowana.

Twórcy smart licznika Fluid stwierdzili, że zamiast stosować aparat przymusu, wystarczy dać użytkownikom możliwość ujrzenia na własne oczy, jak wiele wody marnują – jakby nie patrzeć, większość ludzi chciałaby zaoszczędzić na mediach, nawet jeśli nikt tego nie nakazuje.

Licznik Fluid może zostać zainstalowany bez potrzeby skomplikowanych prac hydraulicznych – wystarczy założyć go na główną rurę dostarczającą wodę, włączyć go do gniazdka i połączyć go z domową siecią Wi-Fi. Później trzeba tylko odpowiednio skonfigurować aplikację na iPhone’a czy Androida.

Fluid-Smart-Water-Meter-App

Fluid jest na tyle zaawansowany, by rozróżniać, gdzie trafia zużywana woda. Należy otworzyć aplikację i włączyć np. zmywarkę – na podstawie przepływu i czasu jego trwania, licznik tworzy odpowiedni profil urządzenia konsumującego wodę. Gdy zgromadzone zostaną stworzone w ten sposób podpisy, Fluid zaczyna rozpoznawać różnicę pomiędzy np. spłukiwaniem toalety i prysznicem, dzięki czemu może odpowiednio obliczyć, gdzie idą wszystkie litry, za które musimy płacić.

Jeśli stanie się coś nietypowego – na przykład pęknie rurka, albo zacznie ciec kran – zostajemy o tym poinformowani. Według twórców, to w ten sposób Fluid pozwala zaoszczędzić najwięcej i to nawet wówczas gdy nie ograniczymy normalnego zużycia.

W licznik Fluid można zainwestować na Kickstarterze – nie osiągnął jeszcze swojego celu (95 tysięcy dolarów), ale wszystkie „wczesne” egzemplarze zostały już zamówione. Urządzeniejest raczej skierowane ludzi, którzy muszą płacić za wodę bardzo dużo – kosztuje bowiem 299 dolarów, choć wciąż istnieje możliwość uzyskania 90-dolarowej zniżki. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, walkę z suszą będzie można rozpocząć już w maju 2016 roku.

[źródło i grafika: digitaltrends.com]