Pewna era się kończy, pewna się zaczyna. Słowa te idealnie pasują do szwedzkiej dywizji Fnatic grającej w Counter-Strike: Global Offensive. Jej poprzedni skład zdominował wiele turniejów i po zmianie jednego członka, cóż… dominuje dalej na co dowodem jest zwycięstwo tej drużyny na Intel Extreme Masters – turnieju, który odbył się w ten weekend w Katowicach.

Obecna kondycja sceny Counter-Strike: Global Offensive może mocno zmartwić, bowiem Fnatic po zmianie Markusa Wallstena, grającego pod ksywką pronax, na Dennisa „dennis” Edmana wzięło udział w pięciu zawodach, z których nowy skład wygrał wszystkie. Od listopada 2015 roku Szwedzi zgarnęli już takie tytuły jak: XIV Finał StarSeries, ESL Expo Barcelona, Finał Fragbite Masters Sezon 5 czy Mistrzostwo ESL ESEA Pro League Season 2. Teraz do tej puli mogą dołożyć jeszcze IEM Katowice, który choć nie był majorem (turniej wspierany przez Valve), to jego pula nagród osiągnęła 250 000 dolarów i jest uznawany za dość prestiżowe wydarzenie w świecie e-sportu. Jako organizacja, Fnatic zgarnia puchar z polskich ziem po raz drugi. Ostatni raz zrobili to w 2015 roku podczas ESL One Katowice. Można ich zatem uznać za obrońców tytułu.

Fnatic podczas zawodów przegrał jedynie 2 mapy spośród 13 rozegranych, a finał rozgrywek, który rozegrali przeciw brazylijskiej drużynie Luminosity Gaming, zakończył się czystym wynikiem 3-0. Choć liczby mówią inaczej, mecze o mistrzostwo były niezwykle zacięte i dwie mapy (Overpass oraz Inferno) musiały zostać rozstrzygnięte przy pomocy dogrywki. Można jednak powiedzieć, że tytuł Szwedom zdecydowanie się należał, na co dowodem niech będzie np. akcja jednego z nich – Olofa „Olofmeister” Kajbjera, który przy pomocy jednego, magicznego strzału z karabinu snajperskiego zabił dwóch graczy drużyny przeciwnej. Do dziś nie wiadomo, czy wpływu na te zagranie nie miały jakieś siły nieczyste, z którymi Olofmeister mógł zawrzeć pakt.

[źródło: hltv.org | zdjęcie: esprts.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!