Wygląda na to, że polityka F2P jest kluczem do sukcesu, co po raz kolejny udowodnił tryb Battle Royale w Fortnite.  Tym razem grze studia Epic Games udało się pobić rekord PUBGa w liczbie jednocześnie zalogowanych graczy, co dało deweloperom przysłowiowego ”kopa” do pracy. Ci nie zamierzają zwalniać i kilkanaście godzin przed ostatnią, walentynkową aktualizacją opublikowali film o nadchodzących zmianach.

Podczas ostatniego weekendu serwery Fortnite dostały w kość, ponieważ musiały poradzić sobie z rekordową liczbą 3,4 milionów graczy. Jest to o tyle zadziwiające, że istny protoplasta dzisiejszego gatunku Battle Royale, czyli PUBG odnotował maksymalnie 3,2 miliona jednocześnie bawiących się użytkowników. Wprawdzie porównywanie gry darmowej z płatną nie należy do najtrafniejszych, ale popularność jest popularnością i to ona się liczy. Jednak nie zawsze wpływa pozytywnie na rozgrywkę, ponieważ daje się we znaki centralom danych, które nie są w stanie poradzić sobie z tak dużym obciążeniem.

Właśnie ze względu na to studio Epic Games koncentruje się na ustabilizowaniu połączeń i pozbycia się licznych lagów podczas rozgrywki. Jednak reszta deweloperów i projektantów pracuje nad kolejnymi nowościami oraz dodatkami w trybie Battle Royale. Ten ma wkrótce wzbogacić się o nowe bronie (zwłaszcza skrytobójcze) oraz jednorazowe przedmioty, które będą sukcesywnie zastępować znany już nam arsenał. Ten jednak nie zostanie kompletnie usunięty i z pewnością powróci w przyszłości.

Zapowiedziano również zmiany społecznościowe, tryb obserwatora, usprawniony system dźwięku, możliwość tworzenia rozgrywek prywatnych i ulepszone przełączanie się pomiędzy trybami. Jednak to nie wszystko, ponieważ modernizacji ulegną również akcje specjalne, które będą zmieniać się co tydzień ze specjalnie przygotowanej puli. Do tej będzie zaliczać się m.in. Gra Błyskawiczna, Zrzut do pierwszego kręgu oraz ulepszona wersja ustawki 50 na 50.

Źródło: epicgames.comvg247.com