Pewien biegły w Photoshopie artysta postanowił nadać odrobinę życia uniwersum Fallouta – przerabiając materiały graficzne tak, by nadać potworom z gry niemal fotorealistycznego wyglądu.

Alfred Khamidulin, opublikował niedawno swoje prace, w których połączył sceny z prawdziwego świata z stworzeniami, pojazdami i postaciami, znanymi z serii Fallout. Rezultat może być odrobinę straszny – nikt nie chciałby się natknąć na rozgniewanego Deathclawa podczas ciekawskiej eskapady wewnątrz opuszczonego budynku.

Przeróbki wzbudziły wielkie zainteresowanie. Trzeba przy tym zauważyć, że nie wszystkim mogą się spodobać – pojawiły się opinie, że potwory wyrwane z kontekstu wizualnego gry wyglądają nieco sztucznie. Niemniej, każdy powinien ocenić to samemu:

Ghoule:

 1404382827572253071 1404382827673756815

Centaury:

1404382827750536591 1404382827707319439

Deathclawy:

1404382827945920399

1404382827405925007

Vertibirdy:

1404382828000687759 (1) 1404382828030074255

Na koniec…

1404382828243140495

Więcej prac można obejrzeć tutaj

[źródło i grafiki: kotaku.com]