WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Kontynuacja zamieszek w Paryżu: Francuscy taksówkarze demonstrują przeciw UberPOP

Drogi prowadzące do paryskich lotnisk i dworców kolejowych zostały zablokowane przez kierowców taksówek. Niemal trzy tysiące taksówkarzy protestuje przeciwko firmie Uber i usłudze UberPOP, dzięki której szoferem może zostać każdy, kto posiada odpowiedni samochód i spełnia podstawowe kwalifikacje. Korporacje taksówkowe, wobec których stawia się znacznie bardziej rygorystyczne wymagania, uważają taką działalność za przejaw nieuczciwej konkurencji.

Strajk francuskich kierowców ma niewiele wspólnego z pokojową demonstracją. Protestujący palą opony, wywracają samochody, przetrzymują nielicencjonowanych kierowców i ich klientów. Do akcji wkroczyły ciężko uzbrojone oddziały policyjne. Jak do tej pory zatrzymano jednego taksówkarza i jednego kierowcę Ubera.

Mniejsze demonstracje mają miejsce również w innych francuskich miastach, w których Uber oferuje swoje usługi. Protestują taksówkarze z Nicei, Marsylii, Tuluzy, Bordeaux, Lyon i Lille.

Warto zauważyć, że usługa UberPOP spotyka się z dużym oporem ze strony europejskich prawodawców. Została uznana za nielegalną w Brukseli, Holandii i Niemczech, natomiast od decyzji francuskich sądów z początku tego roku, działa w tym kraju na granicy legalności. Choć paryska policja nakłada mandaty na przewoźników pozbawionych licencji, nie odniosło to większego efektu w tym wypadku – gdy kierowca Ubera dostaje mandat, firma płaci. Bez szemrania.

We Francji koszt jednorazowej licencji taksówkarskiej może osiągać astronomiczne wartości rzędu 240 tysięcy Euro. Nic więc dziwnego, że tamtejsi taksówkarze mają duże kłopoty by sprostać konkurencji ze strony amerykańskiego przewoźnika. Według rzecznika związku taksówkarskiego FTI, dochody francuskich taksówkarzy spadły w ostatnich dwóch latach o 30-40%, głównie za sprawą działalności Ubera.

CIVglDJWEAALDWZ

Minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve wydał oświadczenie, w którym poinformował, że UberPOP zostanie ponownie zdelegalizowany. Zaznaczył jednak, że tylko sąd może nakazać wyłączenie aplikacji Ubera.

Premier Manuel Valls zapowiedział na jutro spotkanie z przedstawicielami związków taksówkarskich. Taksówkarze odrzucili zaproszenie, stwierdzając że mają dość rozmów z rządem.

Rzecznik Ubera stwierdził co następuje:

„Uber potępia ostatnie akty przemocy wobec partnerów Ubera i ich samochodów (…). Przemoc nigdy nie jest słusznym rozwiązaniem, bez względu na przyczynę frustracji. Uber chciałby również podkreślić, że żaden francuski sąd nie uznał usługi UberPOP za niezgodną z prawem.”

[źródło: techcrunch.com; zdjęcia: theverge.com]