Odczytywanie kolejności par nukleotydowych w DNA było do tej pory utrudnione ze względu na długi czas badania oraz spore gabaryty urządzeń do tego służących. Jednak dzięki naukowcom z Nowej Zelandii możliwa będzie rewolucja w procesie sekwencjonowania.

Badaczom udało się zmniejszyć nieporęczny do tej pory przyrząd do rozmiarów niewiele większych od ludzkiej dłoni. Całość nazywa się Freedom4, jest wyposażona w baterię wystarczającą na sześć godzin działania, a zbadanie jednej próbki zajmuje mniej niż godzinę. Dzięki łączności bezprzewodowej, wynalazek może zostać podłączony do smartfona bądź laptopa i na bieżąco przesyłać wyniki.

Rewolucyjnym elementem Freedom4 jest jej mobilność, pozwalająca na szybką diagnozę w czasie pobytu w terenie. Urządzenie pozwala m.in. wykryć zakażenie pałeczkami E. coli czy obecność w organizmie groźnych dla zdrowia wirusów.

źródło: gizmodo.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!