Mam nadzieję, że rynkowy debiut najwydajniejszych modeli z serii kart graficznych na bazie architektury Turing nie podzieli losu 10nm procesorów Ice Lake od Intela. Innymi słowy, GeForce RTX 2080 Ti zalicza kolejne opóźnienie. 

Szczerze mówiąc, mam małe déjà vu, ponieważ dokładnie dziesięć dni temu o tej samej porze pisałem… o tym samym, czyli ponownym przesunięciu rynkowej premiery RTX 2080 Ti. Wtedy jednak mogłem Was dumnie poinformować, że te modele zostaną dostarczone do 27 września, czyli (w teorii) do jutra. Dzień przed dotrzymaniem słowa Nvidia uznała jednak, że nie będzie w stanie sprostać wymaganiom rynku, dlatego „poprosiła” o dodatkowy tydzień.

Tak więc, dostawy GeForce RTX 2080 Ti mają finalnie(?) dotrzeć do wszystkich klientów i sklepów maksymalnie do 9 października. Pierwszych napływów powinniśmy się jednak spodziewać już 5 października 2018 roku. Firma nie robi sobie z tego wielkiego problemu i w oficjalnym oświadczeniu skwitowała całość następująco:

Przepraszamy za niedogodności i jeszcze raz dziękujemy za zamówienie

Ci, którzy zdecydowali się na przedpremierowe zakupy są już zapewne zirytowani… choć w sumie. Sam nie wiem, czy obnosiłbym się z decyzją o preorderze w momencie, kiedy wydajność tych modeli jest nieadekwatna do oczekiwań. No cóż, prawdziwą potęgę RTX 2080 Ti poznamy zapewne dopiero po premierze gier z technologią DLSS oraz Nvidia RTX.

Test Gigabyte GeForce RTX 2080 Gaming OC 8G

Źródło: Guru3fd
Zdjęcia:  Guru3fd

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!