Tę usługę zna chyba każdy – wymawiasz słowo, które ma zostać wyszukane, a oprogramowanie je rozpoznaje. Google ma archiwum wszystkich nagrań wykonanych przez rejestratory mowy powiązane z wyszukiwarką firmy. I co ciekawe, możesz ich odsłuchać.

Nagrania – wraz z wyszukiwanymi terminami – mają oczywiście służyć w celu ulepszenia oprogramowania. Istnieje przy tym sposób usunięcia ich z Internetu. W tym celu należy odwiedzić stronę historii Google i przejrzeć długą listę nagrań. Firma prowadzi również stronę zajmującą się jedynie nagraniami dźwiękowymi, oraz rejestr całej, zarejestrowanej przez wyszukiwarkę, aktywności danego użytkownika w sieci.

Nowy portal dostępny jest już od roku. Nie sposób zatem nie zauważyć, że mógł zgromadzić niemałą ilość nagrań – w tym takich, które zostały wykonane przypadkowo, gdy użytkownik miał poczucie prywatności.

Nagrania mogą funkcjonować jako swego rodzaju pamiętnik, przypominający o różnych miejscach i sytuacjach, w których osoba korzystająca z telefonu się znalazła. Stanowią jednak również przypomnienie o skali ilości informacji zbieranych o użytkownikach Internetu.

Osoby korzystające z telefonów opartych o system Android – które mogą aktywować nagrywanie, gdy tylko powie się OK, Google, powinno zobaczyć w rejestrze więcej. Niemniej proces funkcjonuje również na innych urządzeniach.

Na stronie możesz przesłuchać wszystkie nagrania i zobaczyć w jaki sposób powstały – przez aplikację Google, czy inne źródło. Dostępna jest również transkrypcja tego, co zostało zamienione na tekst.

Jednak chyba najlepszym powodem do odwiedzenia strony, jest usunięcie wszystkiego, co się na niej znajduje. Można wyrzucić z pamięci zarówno pojedyncze nagrania, jak i wszystkie naraz. By usuwać pliki pojedynczo trzeba zaznaczyć kratkę po lewej, a następnie wrócić na górę strony i kliknąć przycisk “usuń”. By pozbyć się wszystkiego, należy użyć przycisku “Więcej”, wybrać “Opcje Usuwania”, “Zaawansowane” i zaakceptować wybór.

Oczywiście, najlepszym sposobem na uniknięcie nagrania jest nieużywanie wirtualnego asystenta oraz wyszukiwania głosowego. W tym leży cały problem z prywatnością – w przypadku nowoczesnych technologii często stanowi cenę wygody.

[źródło i grafika: independent.co.uk]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!