Wojna Unii Europejskiej z monopolistycznymi praktykami Google trwa. Przypomnijmy, że dochodzenie wszczęto kilka lat temu za sprawą firm oskarżających korporację o używanie swojej pozycji na rynku do utrudniania życia konkurencji. Teraz Komisja Europejska zwróciła się do poszkodowanych o uzupełnienie szczegółów w dokumentacji. Jak twierdzą prawnicy z Brukseli, zwiastuje to rychłe złożenie pozwu.

Wszystko zaczęło się w 2010r., gdy trzy firmy – 1plusV (odpowiedzialna miedzy innymi za Ejustice.fr, Eguides.fr oraz wyszukiwarkę muzyczną E-musicpro.com), Foundem (foundem.co.uk) oraz Ciao! (serwisy porównujące ceny) połączyły siły i złożyły zawiadomienie o nieczystej grze Google. Według nich gigant manipulował wynikami wyszukiwania, celowo spychając ich serwisy na dalsze miejsca, natomiast promując własne, podobne usługi. Komisja bada także powody, dla których Amerykanie posiadają aż 90% udziału na rynku wyszukiwarek w Europie (w USA jest to 70%) i czy nie dochodzi do zawłaszczenia zawartości stron mniejszych konkurentów. Google odpiera zarzuty, zasłaniając się listą nieudanych projektów (m.in. Google+) jako dowodem na uczciwą rywalizację ze swojej strony.

Na przestrzeni lat koncern próbował zmiękczyć Komisję, chociażby poprzez obietnicę częstszego wyświetlania reklam konkurencji (która uznała jednak, że to zbyt mało i ostro odmówiła). Obecnie szansa na ugodowe zamknięcie sprawy zmalała do zera – wiąże się to ze wstąpieniem na fotel komisarza ds. konkurencji pani Margrethe Vestager, o której mówi się, że nie jest fanką porozumień i będzie starała się skierować sprawę do sądu.

Monopolistyczne zagrywki tuż pod nosem Unii Europejskiej to niebezpieczna gra. Mógł się o tym przekonać Microsoft, ukarany w 2006r. grzywną 357 milionów dolarów, a dwa lata potem – 1,35 miliardów. Jeśli dojdzie do oficjalnego postawienia Google w stan oskarżenia, zaś informatyczny gigant w ciągu trzech miesięcy nie zdoła przekonać o swojej niewinności, będzie mieć do zapłacenia pokaźną kwotę. Jednakże, jest bardzo prawdopodobne, że tej wielkości kara finansowa jest bardziej korzystna dla korporacji niż zmiana polityki. Według serwisu statista.com, zeszłoroczny przychód korporacji to 14,44 miliardów dolarów netto.

Źródło: Engadget, Statista, Reuters

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!