Głównym powodem zalewania komputera falą wirusów nie jest najczęściej słaby antywirus, a najzwyczajniejsza ludzka niewiedza bądź po prostu głupota. Sporo “twórców reklam” tworzy specjalne przyciski do pobierania w taki sposób, żeby te odwodziły użytkownika od kliknięcia w ten właściwy, a to prowadzi często do nieciekawego finału w postaci np. inwazji złośliwego oprogramowania, któremu zaradzić może jedynie format. Wujek Google zamierza pomóc nam ten problem zażegnać.

W nowym wpisie na oficjalnym blogu Google stoi jak byk, że firma zamierza blokować strony, które korzystają w swoich reklamach czy kodzie z nieprawdziwych przycisków aktywujących multimedium, rozpoczynających pobieranie, albo fałszywych komunikatów nawołujących nas do ściągnięcia nieistniejącej aktualizacji do jakiejś wtyczki. Często tego typu elementy wyglądają na niezwykle wiarygodne, stąd nie dziwię się, że (przede wszystkim) niedzielni użytkownicy komputerów często przy ich pomocy wpuszczają na swój komputer sporo złośliwego oprogramowania. Dzięki Google jest szansa, że nie ujrzymy więcej  czegoś takiego, albo zagrożenia wystąpią w bardzo znikomych ilościach.

Nowość Google będzie dostępna w przeglądarkach obsługujących technologię Safe Browsing, czyli mowa tu (oczywiście) o Chrome, a także Firefoxie od Mozilli i Safari od Apple.

[źródło i zdjęcie: googleonlinesecurity.blogspot.com]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!