Instant Articles to projekt Facebooka, który polega na udostępnianiu treści od zewnętrznych dostawców w formie zoptymalizowanej do szybkiego ładowania w aplikacji mobilnej Facebooka. Kliknięcie na umieszczony w serwisie link prowadzący do artykułu portalu portalu współpracującego z Facebookiem nie przeniesie nas więc na pełną wersję strony internetowej w przeglądarce, ale po prostu wyświetli treść artykułu w aplikacji. Treści takie są przechowywane bezpośrednio na serwerach Facebooka, dzięki optymalizacjom artykuł który chcemy przeczytać może otworzyć się nawet do 10 razy szybciej. Podobną aplikację, nazwaną News App, planuje również Apple.

Google i Twitter zamierzają zmierzyć się z tak poważną konkurencją, łącząc swe siły. Platforma przygotowywana przez parę internetowych gigantów ma jednak znacznie różnić się od podejścia zaproponowanego przez Facebooka. Przede wszystkim, nie będzie wymagać specjalnego przygotowania artykułów. Jak wiemy, Google na bieżąco archiwizuje zawartość sieci i to właśnie te zachowane kopie artykułów mają być błyskawicznie wyświetlane użytkownikowi.

Można by zakrzyknąć: „Google, Twitterze, nie idźcie tą drogą!” Przecież Google miał już w Europie problemy prawne z udostępnianiem w swoich serwisach treści wyszperanych automatycznie na portalach stron trzecich. Na szczęście w tym przypadku ma to zostać rozwiązane inaczej. Google i Twitter nie będą twierdzić, że wyświetlają własne treści. Pokażą pełne strony źródłowe, wraz z oryginalnymi reklamami, z których zysk należeć będzie w dalszym ciągu do właścicieli. Różni się to nieco od podejścia Facebooka, który sam zajmuje się obsługą reklam, po czym zysk z nich przekazuje autorom.

Jak dokładnie usługa, pokazująca przecież oryginalną treść z różnych zakątków świata, ma przyspieszyć ładowanie artykułów? Podobno sekret tkwi w cache’owaniu na bieżąco zawartości internetu. Możliwe, że dzięki doskonałej infrastrukturze Google, pobranie kopii strony z ich serwerów będzie po prostu szybsze niż z oryginalnego źródła. Szczegóły powinniśmy poznać już niedługo, jednak należy się spodziewać, że usługa będzie zbudowana z rozmachem. W końcu Google nie może pozwolić sobie na to, żeby Facebook „podkradał” mu część rynku reklam w urządzeniach mobilnych. Tym czasem współpraca gigantów podsyca krążące od dawna po sieci plotki, że Google może również rozważać zakup samego Twittera.

[źródło i grafika: recode.net]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej