Google testuje właśnie usługę, która może w pewnej mierze stać się konkurencją dla wycenianego na 60 miliardów dolarów Ubera. Nowość, umożliwiająca zamawianie przewozu za pomocą aplikacji w telefonie, oparta jest na aplikacji mobilnej Waze, której podstawową funkcjonalnością jest nawigacja (z możliwością ostrzegania o korkach).

Testy prowadzone są w rejonie San Francisco Bay Area i wchodzą obecnie w nowy etap. Dotychczas z usługi korzystać mogli wyłącznie pracownicy 6 firm, m.in. Google, Wal-Mart Stores oraz Adobe Systems. Obecnie możliwość zamówienia przejazdu otwiera się dla wszystkich mieszkańców San Francisco i okolic.

Tym, co w znaczący sposób odróżnia Waze od Ubera, jest ograniczenie wyboru trasy i częstości przejazdów. W usłudze od Google możemy zamówić jedynie przejazd do domu lub pracy i to maksymalnie dwa razy dziennie. Dodatkowo kierowca może zabrać tylko jednego pasażera.

Google planuje oferowac stałą, niewygórowaną cenę przejazdów, wynoszącą 54 centy za milę. Przy tym amerykański gigant w ogóle nie ma zamiaru zarabiać na przewozach – cała opłata ma trafiać do kierowcy. Warto pamiętać o tym, że Uber, choć pobiera prowizję od każdej transakcji, wykazuje co kwartał ogromne straty. W pierwszej połowie tego roku wyniosły one 1,27 miliarda dolarów.

Waze, pod wieloma względami, różni się więc od Ubera. Jak twierdzą jego twórcy, podstawowym celem funkcji zamawiania przejazdów ma być nie generowanie zysków, ale zmniejszenie korków w czasie porannego i popołudniowego szczytu.

źródło: popularmechanics.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!