WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Biznes

Google zapłaciło Mastercard za udostępnienie danych klientów?

Bloomberg oskarżył Google o kupowanie informacji dotyczących transakcji przy użyciu  kart Mastercard. Gigant z Mountain View miał w ten sposób sprawdzić, czy internetowa reklama przełożyła się na wzrost zakupów w sklepach stacjonarnych.

Afera wiąże się z uruchomioną w 2017 usługą o nazwie Store Sales Measurement, która umożliwia reklamodawcom sprawdzenie, w jakim stopniu reklamy typu add-on wpływają na sprzedaż ich produktów. Pewne oburzenie w kontekście inwigilacji ze strony Google wzbudziło oświadczenie firmy, z którego wynikało, że narzędzie przechwytuje ok. 70% transakcji dokonywanych kartami na terenie Stanów Zjednoczonych.

Teraz jednak sprawa zyskała znacznie większy rozgłos. Zdaniem anonimowych informatorów, Google zapłaciło miliony dolarów na rzecz Mastercard. W zamian firma związana z obsługą kart płatniczych miała udostępnić kupcom dane dotyczące swoich klientów. Jeśli te doniesienia okazałyby się prawdziwe, byłby to spory cios dla wizerunków obu firm.

O co chodzi w praktyce? Zapewne zdarzyło Wam się wyszukiwać sieci pewne produkty, których zakup mieliście w planach. Potem, dziwnym trafem, te same rzeczy pojawiły się w reklamach na różnych stronach, bądź w proponowanych pozycjach w serwisach aukcyjnych. W przypadku opisywanej afery inwigilacja miała jeszcze większy zakres, bowiem dotyczyła transakcji offline. Jeśli osoba w przeciągu 30 dni od daty wyszukania danego produktu dokonała jego zakupu w sklepie stacjonarnym, Google otrzymywało na ten temat informacje.

Rzecznik firmy nie wypowiedziała się w tej kwestii, jednak oświadczyła, że ani Google ani inne firmy nie mają wglądu do poufnych informacji użytkowników. Przyznała również, iż trendy panujące wśród klientów są cały czas śledzone, ale w grę nie wchodzą żadne osobiste dane.

Nawet jeśli afera okaże się wyssana z palca, to może mieć dość poważne skutki zarówno dla Google jak i Mastercard. Poza tym sprawa zwraca uwagę na poważny problem, jakim jest śledzenie naszych działań w internecie przez zewnętrzne instytucje.

[Źródło: techspot.com; grafika: Bloomberg]

Google zostanie postawione przed sądem za aferę związaną z lokalizacjami