Kiedy byliśmy młodzi, resoraki miały jedno źródło zasilania – zwało się ono „wyobraźnia”. Jak się okazuje, w dzisiejszych czasach, w niewielkiej replice samochodu da się upchnąć znacznie więcej elektroniki, niż mogłoby się wydawać. Przykładowo, twórcy Pocket Racing stworzyli w ten sposób samochodziki, zdolne działać razem z grą na iPada.

W każdej zabawce znajduje się szereg zmieniających kolory LEDów, oraz trzy tłoki, które sprawiają, że samochodzik może delikatnie podskakiwać pod wpływem określonych bodźców? Jakich? Na spodzie każdego resoraka znajduje się czujnik świetlny, który wykrywa sygnały wizualne z gry Pocket racing 2.0, gdy samochodzik zostaje umieszczony na ekranie.

bjnkzdgexsnn82jg3gsi

Wraz z tym, co dzieje się na ekranie urządzenia, resorak będzie podskakiwał i „mrugał” światełkami. W wypadku kraksy, czy całkowitego zniszczenia, całkowicie spadnie z ekranu, zaznaczając przy tym koniec gry.

Co ciekawe, zabawka jest stosunkowo prosta w wykonaniu i tania. Nie musi być dobrym rozwiązaniem dla każdego (wydaje się dobra do zabawy tylko wówczas, gdy możemy położyć urządzenie na twardej powierzchni, na przykład na stole, czy biurku), ale sprawia wrażenie bardzo ciekawego pomysłu.

[źródło i grafika: gizmodo.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej